Wyniki wyszukiwania

Filtruj wyniki

  • Czasopisma
  • Autorzy
  • Słowa kluczowe
  • Data
  • Typ

Wyniki wyszukiwania

Wyników: 2
Wyników na stronie: 25 50 75
Sortuj wg:

Abstrakt

Ruchy miejskie przedstawiają same siebie jako odpowiedź na deficyt lokalnej polityki. Wpisują się w ten sposób w popularne diagnozy kryzysu demokracji, proponując własny model zaangażowania w życie polityczne. Jednak czy ten model jest szansą na odnowę demokracji, czy inną wersją polityki rozumianej jako oświecone zarządzanie? Czy ma potencjał rozszerzania sfery politycznej, czy zatrzymuje się wpół drogi? Artykuł jest próbą rozważenia tych kwestii. W pierwszej części zestawione zostały różne wersje języków politycznych, w jakich dokonuje się krytyki demokracji. Następnie przedstawiono koncepcję Jacques’a Rancière’a, akcentującą równościowy i emancypacyjny wymiar demokracji. Przykłady retoryki i działań ruchów miejskich są rozpatrywane w tym podwójnym kontekście różnych języków politycznych i radykalnego charakteru demokracji. Rozważony zostaje problem „niepełnej artykulacji politycznej”, w wyniku którego ruchy miejskie nie mogą w pełni zrealizować obietnicy, jaką składają.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Chaos aksjologiczny i niezrównoważone funkcjonowanie człowieka we współczesnym świecie doprowadziły do totalnego zagubienia człowieka. Ustawicznie działa on na rzecz degradacji środowiska przyrodniczego i kulturowego. W wymiarze społecznym dominuje permanentny, „uogólniony” kryzys, wielopłaszczyznowa stratyfikacja społeczna i komunikacja międzyludzka oparta na postprawdach zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym. Niezrównoważenie w sferze gospodarczej łączy się z neoliberalnym modelem podboju gospodarczego. W powszechnym odbiorze dla większości ludzi na świecie sytuacja ta stała się nie do wytrzymania. Dlatego obowiązkiem wychowawców jest poszukiwanie – z zamiarem wprowadzania w życie – takich propozycji edukacyjnych, które przygotowałyby społeczność globalną do realnego współtworzenia swojego życia w świecie rozumianym jako rzeczywisty i wspólny dom. W tej perspektywie ciekawą propozycją jest koncepcja argentyńskiego filozofa Ernesto Laclau’a. Czas jednowymiarowej – protestancko-neoliberalnej – interpretacji wartości dobiega końca. Należy uznać równoprawność odmiennego – wyrosłego z innych kultur – postrzegania wartości. Ich partykularne odczytywanie – jednocześnie z zachowaniem zasady dobra powszechnego – daje szansę na uaktualnienie kształtowania człowieka według humanistycznego ideału. Takie podejście jest jednocześnie drogą uzdrowienia, czyli sanacji edukacji międzykulturowej, która jest dziś w impasie, bowiem posługując się schematami, stała się odtwórcza i zachowawcza. W swojej obecnej formule nie jest w stanie odpowiadać na współczesne wyzwania wielokulturowej społeczności globu.
Przejdź do artykułu

Ta strona wykorzystuje pliki 'cookies'. Więcej informacji