Wyniki wyszukiwania

Filtruj wyniki

  • Czasopisma
  • Autorzy publikacji
  • Słowa kluczowe
  • Data
  • Typ

Wyniki wyszukiwania

Wyników: 21
Wyników na stronie: 25 50 75
Sortuj wg:

Abstrakt

Etyka jest dla Elzenberga przede wszystkim refleksją na temat wartości i celów moralnych oraz dróg, k t óre prowadzą do ich afirmacji. Przeprowadzane przez Elzenberga analizy pojęć moralnych, a także refleksja nad funkcjonowaniem kluczowych pojęć (dobro i zło moralne) są ważnym przyczynkiem do filozoficznej dyskusji o człowieku jako podmiocie moralności. Badania podmiotowości moralnej Elzenberg przeprowadza na przykładzie homo ethicus. Figura ta jest nie tyle ucieleśnieniem człowieka „potencjalnie etycznego”, ile człowieka, który rzeczywiście kieruje się wolą etyczną. Taki człowiek świadomie zmierza do realizacji stawianych sobie zadań moralnych. Elzenberg wyróżnia w obrębie powyższej postawy dwa jej podtypy. Reprezentantami jednego z nich są ci, dla których najważniejszym celem jest wyzbycie się zła moralnego. Z kolei drugi podtyp reprezentują ci, których priorytetem jest optymalizacja dobra moralnego. Pierwszą postawę autor określa mianem soterycznej, drugą mianem meliorystycznej. Problemem, który Elzenberg zarysował, którego jednak nie zdołał w pełni rozwiązać, jest pytanie, czy analizowane postawy dopełniają się i poddają syntezie, czy raczej pozostają w konflikcie.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

W artykule analizuję Elzenberga koncepcję wartości ujemnej w świetle jego aksjologii. Ukazuję konsekwencje teorii Elzenberga, przedstawiam jej zalety i wady. Te ostatnie staram się zminimalizować, dokonując – w duchu Elzenberga – uzupełnień oryginalnej koncepcji. W ostatniej części artykułu pokazuję, jak można stworzyć jednolitą teorię wartości ujemnej – i wartości w ogóle – która obejmowałaby zarówno wartości perfekcyjne, jak też wartości utylitarne, a także uwzględniała stopniowalność cech.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Artykuł prezentuje autorskie narzędzie badawcze, opracowane w ramach pracy dysertacyjnej realizowanej na Wydziale Architektury Politechniki Poznańskiej. Instrument ten ma na celu delimitację terenów kluczowych dla rozwoju śródmiejskich przestrzeni kulturowych, a następnie określenie możliwych form ich przekształcania. Zintegrowany system przestrzeni kulturowych oraz Kulturowa oferta inwestycyjna uzupełniają warsztat urbanistów o narzędzia wspierające kreację przestrzeni publicznych o wysokim standardzie użytkowym i przestrzenno-społecznej atrakcyjności.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Jeśli spojrzymy na strukturę urbanistyczną Warszawy poprzez ocenę wartości historycznych założeń przestrzennych, tych które wiążą miasto z najcenniejszymi osiągnięciami urbanistyki europejskiej, to niewątpliwie w środowiskach profesjonalnych barokowe założenie Osi Saskiej znajdzie się wśród najczęściej dostrzeganych i wymienianych. Jak wiadomo, w swojej koncepcji nawiązuje ono bezpośrednio do Wersalu, gdzie rezydencja królewska, kompozycja ogrodowa i nowo rozplanowane elementy struktury miasta tworzą współosiową, wielkoprzestrzenną kompozycję o nieskończonych, dalekich zasięgach. Badania historyczne potwierdzające związek obu tych założeń, właśnie na ich wspólne odniesienia ideowe i formalne zwracają szczególną uwagę. Podkreślają „nieskończony”, zachodni zasięg kompozycyjny Osi Saskiej przedłużony w układzie ról dalekiej Woli, oraz równie dalekie otwarcie w kierunku wschodnim, którego kontynuację przekraczającą wnętrze Krakowskiego Przedmieścia i skarpę dostrzega się w przedłużeniu koryta starorzecza Wisły i związkach z otwartym krajobrazem brzegu Pragi, wówczas jeszcze słabo na tym odcinku zurbanizowanym.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

W pismach Bogusława Wolniewicza tkwi filozoficzny system. Należy go wydobyć – poprzez rekompozycję dzieła, które jawi się jako rozdrobnione na 600 publikacji i audycji. Jest to system typu pitagorejsko-manichejskiego, albo mówiąc inaczej, leibnizjańsko-augustyńskiego. Profesor określał swoją filozofię merytorycznie jako racjonalizm tychiczny. Głosi on, że światem i człowiekiem włada los (zwłaszcza natura ludzka, z rysem także diabelskim), a rozum – pozwalający dzięki logice świat odwzorować – świadom jest swej znikomości wobec świata bezkresu. Stanowisko takie pozostaje w myśli współczesnej rzadkością, choć nie jest nią w skali dziejów; jest w wyraźnej opozycji do dominujących dziś racjonalizmu scjentystycznego i irracjonalizmu. Z tego powodu – tj. bezsensowności wielu swych tez dla oponentów – niewidoczna staje się spójność logiczna i ekstensywność zakresowa, składające się na system filozoficzny Wolniewicza. Fundamentem systemu Wolniewicza jest metafizyka sytuacji, wzięta od Wittgensteina, chociaż znacznie rozbudowana. To rozbudowanie nie stanowi wszak największego osiągnięcia Wolniewicza. Metafizyka sytuacji to organon – narzędzie myślenia tylko, służące wydobyciu najistotniejszych i najbardziej skrytych prawd o świecie. Dzięki niemu i nowoczesnej logice styl myślowy Wolniewicza szerszy jest od tradycyjnych: na przykład, mieści w sobie zarówno chrześcijańską aksjologię i antropologię, jak i socjologię Marksa. Budzi to zdziwienie i opór myślących zachowawczo, a nie powinno. „Prawda zawsze zgadza się z prawdą” – mówi Wolniewicz. U Wolniewicza liczy się cały system, a w nim głównie obiektywistyczna i absolutystyczna filozofia wartości oraz pesymistyczna filozofia człowieka (obie chrześcijańskiej proweniencji). System Wolniewicza można sobie wyobrażać na podobieństwo katedry o wielu wieżach, konsekwentnie budowanej przez niemal 70 lat z licznych i precyzyjnych tez. Główne wieże – to ontologiczno- teologiczna, antropologiczna i aksjologiczna (filozofii praktycznej, objawiająca powinności człowieka); pozostałe kilkanaście mniejszych odpowiadałoby subdyscyplinom – jak epistemologia, filozofia kultury, filozofia religii, estetyka itp. Da się powiedzieć krótko: metafizyczność filozofii Wolniewicza sprowadza się do uznawania wybranych klasycznych oraz formułowania oryginalnych własnych sądów syntetycznych a priori. Zawarte są one w strukturze logicznej języka, a język – w strukturze ludzkiego genotypu (DNA). Do najogólniejszych prawd o świecie można zatem dotrzeć by continuous thinking, chociaż to przywilej szczególnego geniuszu. Oryginalność i wielkość Bogusława Wolniewicza leżą w jego systemie; należy on do koryfeuszy rozumu teoretycznego i zarazem rozumu praktycznego swojej epoki.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

W artykule opisano wpływ wartości anomalnych i zmienności lokalnej na opis struktury zmienności i szacowanie parametrów złożowych. Badania przeprowadzono metodami statystycznymi i geostatystycznymi na przykładzie zasobności jednostkowej Pb w serii łupkowej we fragmencie wybranego złoża rud Cu-Ag LGOM. Stwierdzono, że wyznaczanie wartości anomalnych w zbiorze danych statystyczną metodą „ramka-wąsy” jest nieoptymalne i do tego celu autorzy rekomendują zastosowanie geostatystycznego narzędzia określanego jako „chmura punktów semiwariogramu”. Wyeliminowanie ze zbiorów danych wartości anomalnych wyznaczonych metodą geostatystyczną powoduje znaczące obniżenie względnego zróżnicowania danych, ale nadal jest ono ogromne w przypadku analizowanego parametru lub parametrów o podobnych cechach statystycznych takich jak skrajnie duża zmienność i silnie asymetryczny rozkład. Konsekwencją tego są wysokie błędy oszacowań zasobów Pb. Obliczenia zasobów tego pierwiastka mogą być traktowane jedynie jako szacunkowe i kwalifikowane formalnie do kategorii D. Hipotetyczne założenie braku błędów opróbowania skutkujące obniżeniem wielkości zmienności lokalnej (C0) prowadzi do pewnego obniżenia mediany błędów oszacowań zasobów, ale nadal są one wysokie (>35%). Jest to wynikiem dużej, naturalnej zmienności zasobności Pb w lokalnej skali obserwacji. Przy aktualnym systemie opróbowania wyrobisk górniczych złóż Cu-Ag LGOM, prowadzonego pod kątem poprawnego oszacowania zasobów i zawartości Cu oraz prognozy jakości urobku, niemożliwe jest osiągnięcie dokładności oszacowań zasobów Pb zbliżonych do dokładności oszacowań zasobów głównego metalu. Teoretycznie efekt taki można by uzyskać przez silne zagęszczenie sieci opróbowań oraz wielokrotne zwiększenie mas pobieranych próbek, co jest w praktyce nierealistyczne ze względów ekonomicznych, jak i organizacyjno-technicznych. Należy się więc liczyć z tym, że prognoza wielkości zasobów Pb, jak i innych pierwiastków towarzyszących o podobnych cechach statystycznych (np. As) w partiach złoża przewidzianych do wydobycia i urobku będzie obarczona dużym błędem.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Artykuł ma na celu omówienie pojęcia szkody w środowisku na gruncie konwencji CLC 1992 oraz FUND 1992 w oparciu o nowe wytyczne dotyczące formułowania roszczeń o naprawienie szkody ekologicznej, opracowane przez Międzynarodowe Fundusze. Podejście konwencyjne skonfrontowane jest z rozwiązaniami przyjętymi w Stanach Zjednoczonych Ameryki na gruncie ustawy OPA. Szczególna uwaga poświęcona jest problemowi kompensacji utraconych wartości środowiska do czasu przywrócenia go do stanu sprzed zanieczyszczenia oraz obowiązkowi wprowadzenia środowiska alternatywnego jako środka wynagrodzenia szkody ekologicznej. Autorka wskazuje na orzeczenia sądów francuskich oraz hiszpańskich w sprawach Erika oraz Prestige, które mogą poddawać w wątpliwość aktualność systemu kompensacji szkód olejowych CLC 1992/FUND 1992.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

W czterech tomach Filozofii i wartości Bogusława Wolniewicza (1993, 1998, 2003, 2016) zawarty jest jego system filozofii normatywnej. Wolniewicz podejmuje tradycję aksjologii H. Elzenberga, gdzie filozofia jest wojną światopoglądów, konfrontacją postaw wartościujących. Wizja świata Wolniewicza jest pesymistyczna: w świecie istnieje realne i aktywnie działające zło (manicheizm), ludzki charakter moralny jest narzucony biologicznie (determinizm), nie wszyscy ludzie mają sumienie (dualizm), zły charakter nie daje się poprawić (nonmelioryzm), rozum nie wystarcza do dobrego działania (woluntaryzm), wola jest siłą popędu (irracjonalizm). Wszyscy ludzie kierują się przyjemnością (hedonizm), ale jednym sprawia przyjemność egoistyczny interes, a innym realizacja wartości perfekcyjnych. Religia jest tworem ziemskim, powstaje jako reakcja istoty rozumnej na konieczność śmierci. Instytucja Kościoła powinna być szanowana nawet przez niewierzących, ponieważ sprzyja wartościom konserwatywnym. We współczesnym społeczeństwie zaostrza się podział na orientację konserwatywną („prawoskrętną”) i lewicową („lewoskrętną”), przy niejasnym udziale centrowych liberałów. Konserwatyzm opiera się na uznaniu siły losu („tychizm”), która ma moc przemienić ludzkie życie w tragedię. Jest to wizja świata zbieżna z religią katolicką św. Augustyna (grzech pierworodny, predestynacja, dualizm dobra i zła, państwo Boże i piekło), ale pozbawiona religijnej pociechy.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Henryk Elzenberg należy do najoryginalniejszych dwudziestowiecznych polskich myślicieli. Mniej znany za granicą niż Kołakowski czy Ingarden, miał za życia wiernych admiratorów i krąg starannie dobranych uczniów; jednym z nich był młody Zbigniew Herbert. Filozofia Elzenberga, asystematyczna, bardzo osobista i prezentowana w tekstach mających nieraz walory literackie (jego główne dzieło jest rodzajem filozoficznego dziennika prowadzonego przez ponad pół wieku), może być interpretowana na wiele sposobów. Autor artykułu usiłuje uchwycić jej ideę przewodnią i usytuować ją zarówno w kontekście specyficznie polskim, jak i w kontekście kultury współczesnej w ogóle. Utrzymuje, iż Elzenberg był przeświadczony o nieuchronności konfliktu między uduchowioną jednostką a społeczeństwem, jako że tylko jednostka może być nosicielem wartości wyższych. Oznacza to, że historia, będąca domeną walczących ze sobą wspólnot, na zawsze pozostać musi sferą absurdu i immoralizmu; najlepszym wyjściem dla wyrafinowanej jednostki jest więc życie aspołeczne, nastawione na moralne i intelektualne doskonalenie się. Stanowisko takie jest czymś wyjątkowym w kontekście kultury polskiej, zawsze ceniącej życie aktywne i podporządkowującej jednostkę celom wspólnoty. Co więcej, jest ono cennym ewenementem w kontekście współczesnego Zachodu, pozostającego we władzy kolektywistycznych w istocie ideologii, takich jak neoliberalizm (!) czy wszelkiego rodzaju dyskursy tożsamości.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Między Elzenbergiem i Ajdukiewiczem zachodzą poważne, często podnoszone różnice w obszarze przekonań metafilozoficznych, w hierarchii wartości, w przydawaniu ważności różnym sprawom, w postawach, dążeniach i usposobieniach. Jednocześnie dostrzec można znaczne podobieństwo wielu ich poglądów filozoficznych. Na wzajemnych relacjach tych filozofów znacznie bardziej zaważyły jednak różnice niż podobieństwa.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Zdaniem Henryka Elzenberga: dobro = wartość = piękno. Obiektywnie te trzy pojęcia są identyczne, a przekonanie, że jest inaczej, ma źródło w subiektywności ich ujmowania/postrzegania. Ten pogląd Elzenberg przedstawił w artykule O różnicy pomiędzy „pięknem” a „dobrem” (1933). Według autora, Elzenberg ma jedynie po części rację. Byłoby tak: piękne są rzeczy, a dobre są stany rzeczy/sytuacje, w szczególności istnienie rzeczy pięknych. Piękna jest Sonata księżycowa Beethovena, dobrem jest to (stan rzeczy), że ten utwór istnieje.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Przedmiotem artykułu są problemy dotyczące zasad i sposobów ustalania wynagrodzenia za użytkowanie górnicze. Przeanalizowano obecnie obowiązujące przepisy prawa, regulującego zawieranie umów o użytkowanie górnicze złóż będących własnością Skarbu Państwa (stanowiących tzw. własność górniczą). Scharakteryzowano zasady i sposoby (algorytmy) stosowane przez właściciela złóż dla ustalenia wynagrodzenia za przekazanie tych złóż w użytkowanie górnicze. Wskazano, że kluczowe, stosowane w praktyce wzory nie wynikają wprost z zapisów prawa co budzi szereg uzasadnionych wątpliwości i niesie przedstawione w skrócie zagrożenia. Ponadto wskazano, że istnieje druga kategoria złóż będących własnością Skarbu Państwa, jednak nie jako własność górnicza ale konsekwencja posiadania przez niego szeregu nieruchomości, z prawem do złóż kopalin wynikającym pierwotnie z Kodeksu Cywilnego. Przeprowadzono ich analizę porównawczą zasad i algorytmów ustalania opłat za ustanowienie użytkowania górniczego z jednej strony oraz opłat za użytkowanie wieczyste nieruchomości gruntowych położonych na złożach kopalin należących do Skarbu Państwa i samorządu terytorialnego. Przedstawiono argumenty przemawiające za daleko posuniętą harmonizacją obu analizowanych opłat. Oznacza to, że punktem wyjścia dla ich wyznaczenia powinna być wartość rynkowa złoża, a nie nawet najbardziej skomplikowany wzór o charakterze uniwersalnym. Wycena złóż kopalin jest procesem złożonym wymagającym kompetencji w kilku dziedzinach: geologii, górnictwa i finansów. W konsekwencji powinny mieć zastosowanie wytyczne Polskiego Kodeksu Wyceny Złóż Kopalin (POLVAL), które definiują zarówno sam proces przeprowadzania wycen jak i osoby kompetentne do ich przeprowadzania. Końcowym wynikiem analizy są propozycje nowelizacji przepisów i oparcia ustalania wynagrodzenia za użytkowanie górnicze na podstawie wartości rynkowej złoża kopaliny. W podsumowaniu sformułowano wnioski i postulaty.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 16 lipca 2015 roku w sprawie dopuszczania odpadów do składowania na składowiskach (Dz.U. z 2015 r., poz. 1277) frakcje odpadów komunalnych o cieple spalania wyższym niż 6 MJ/kg nie mogą być składowane na składowiskach odpadów innych niż niebezpieczne i obojętne. Istnieje zatem konieczność wydzielenia tych frakcji i skierowanie ich do przetwarzania innymi metodami. W pracy podjęto działania w celu oszacowania wskaźników liczbowych, które pozwoliłyby na obliczanie i prognozowanie masy odpadów komunalnych wytwarzanych przez mieszkańców a mogących stanowić paliwo alternatywne, jednocześnie zmniejszając masę odpadów kierowanych do składowania. Analizie poddano liczne dane literaturowe, które dotyczą wartości opałowych oraz ciepła spalania poszczególnych frakcji morfologicznych. Wielkość wytwarzania odpadów komunalnych przez mieszkańców oraz skład morfologiczny odpadów są zróżnicowane dla różnych obszarów. Przeanalizowano strumień odpadów komunalnych wytwarzanych i zbieranych w sposób selektywny, jak też w sposób zmieszany w podziale na duże miasto (powyżej 50 000 mieszkańców), małe miasto (poniżej 50 000 mieszkańców) oraz obszary wiejskie. Ze względu na zakaz składowania odpadów dla których ciepło spalania jest wyższe niż 6 MJ/kg, założono, że frakcje takie można uznać za energetyczne, chociaż literatura podaje, że odpady stosowane jako paliwa powinny wykazywać wartość opałową na minimalnym dwukrotnie wyższym poziomie. Obowiązujący Krajowy plan gospodarki odpadami 2022 (M.P. z 2016 r., poz. 784) pozwala na zrównanie wskaźnika wytwarzania odpadów komunalnych na obszarach o różnym charakterze zabudowy na prognozowanym w 2025 roku poziomie 302–313 kg/mieszkańca/rok (kg/M/rok), jednak udziały poszczególnych frakcji morfologicznych są odmienne. Na podstawie przeprowadzonej szerokiej analizy danych literaturowych można stwierdzić, że poszczególne frakcje morfologiczne odpadów komunalnych charakteryzują się zdecydowaną zmiennością wartości opałowej. Najwyższą wartością opałową na poziomie 22–46 MJ/kg charakteryzują się tworzywa sztuczne. Wartość opałowa odpadów z tworzyw sztucznych jest wysoka, porównywalna do paliw kopalnych. Kolejne frakcje morfologiczne charakteryzują się wartością opałową, na niższym, ale również wysokim poziomie: papier i tektura 11–26 MJ/kg, tekstylia 15–16 MJ/kg, drewno 11–20 MJ/kg oraz odpady wielomateriałowe 16 MJ/kg. Wartość opałowa wymienionych powyżej odpadów generalnie przekracza 12 MJ/kg i spełnia minimalne wymagania stawiane odpadom, które mogą być stosowane jako paliwa. Pozostałe analizowane frakcje odpadowe charakteryzują się wartością opałową poniżej 6 MJ/kg. W strumieniu wytwarzanych odpadów komunalnych na poszczególnych obszarach frakcje energetyczne zajmują znaczący udział. Przy zrównanym wskaźniku wytwarzania największy udział frakcji energetycznych (powyżej 6 MJ/kg, a nawet 12 MJ/kg) obserwowany jest w odpadach generowanych przez mieszkańców dużego miasta i wynosi 39%, nieco niższy w odpadach generowanych przez mieszkańców małego miasta na poziomie 29%, a najniższy w odpadach generowanych przez mieszkańców obszarów wiejskich na poziomie 22%. Oszacowany wskaźnik wytwarzania frakcji energetycznych w strumieniu odpadów komunalnych zmienia się od 122 kg/M/rok dla obszaru dużego miasta do 67 kg/M/rok dla obszaru wiejskiego.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Autor stara się zrekonstruować system etyczny Henryka Elzenberga, wskazując na możliwość ujęcia pewnych wątków etyki społecznej, które Elzenberg raczej pomijał, w strukturę i ramy pojęciowe jego poglądów. Te ogólne ramy aksjologii Elzenberga to przede wszystkim podział na umocowane ontologicznie wartości perfekcyjne i utylitarne; przypisujemy je motywom, stanom rzeczy, nawet przedmiotom. Podstawowe pytanie autora brzmi: czy nie można także przypisywać wartości perfekcyjnej pewnym stanom rzeczy i postawom ludzkim w życiu społecznym (społeczeństwo takie, jakie powinno być)? Pewne elementy teorii Elzenberga usprawiedliwiają zastosowanie innego podziału racji i motywów niż jego własny – i lepiej otwierającego przestrzeń dla idei społecznych; jest to podział na racje/motywy bezosobowe (racje nie-egoistyczne lub prospołeczne, np. likwidacja nędzy na świecie) i osobiste, skupione na wartościach sprzyjających moralnej doskonałości podmiotu, m.in. takich jak wyrzeczenie, ofiara, bohaterstwo, czy – ogólniej – sprzyjających rozwojowi jego życia duchowego.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Autor przedstawia niektóre wątki filozofii moralnej profesora Wolniewicza. Na uwagę zasługuje jego myślowa niezależność oraz łączenie postawy analitycznej z moralistyką. Teorię wartości Wolniewicza należy określić jako umiarkowany laicki absolutyzm o słabych podstawach metafizycznych. Choć system normatywny filozofa wydaje się stanowiskiem oświeconego liberała, odnaleźć w nim można kilka kontrowersyjnych twierdzeń, m.in. wiarę w istnienie ontologicznego zła oraz zgodę na karę śmierci.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

W artykule omówiono i poddano analizie dwa źródłowe teksty Henryka Elzenberga dotyczące zagadnienia zależności i niezależności etyki od obrazu świata oraz sporu o zależność etyki od religii. Temat dyskutowany był w Polsce od połowy lat pięćdziesiątych. W tekstach Elzenberga poddany został precyzyjnej analizie semantycznej i realnej. Jej wynik pokazuje, że treść ocen i norm pochodnych, ich realność i uzasadnienie są zależne od obrazu świata, w którym oceny i normy funkcjonują. Zależność od obrazu świata ulega natomiast ograniczeniu w sferze ocen i norm podstawowych. Podobnie jest z zależnością etyki od religii. Religijny obraz świata wielorako wpływa na zakres podmiotowy i przedmiotowy etyki, jej strukturę, na świadomość mocy obowiązującej i siłę motywacyjną, ale nie ma wpływu na logiczne uzasadnienie etyki. Etyka poza religijnym obrazem świata jest możliwa. Elzenberg wypowiada się z pozycji intuicjonisty w teorii poznania moralnego i jest perfekcjonistą w podążaniu za tym, co poznane moralnie i etycznie ugruntowane. Odrzuca jednak nieścisłe twierdzenie o niezależności etyki od obrazu świata i religii w ogóle.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Chaos aksjologiczny i niezrównoważone funkcjonowanie człowieka we współczesnym świecie doprowadziły do totalnego zagubienia człowieka. Ustawicznie działa on na rzecz degradacji środowiska przyrodniczego i kulturowego. W wymiarze społecznym dominuje permanentny, „uogólniony” kryzys, wielopłaszczyznowa stratyfikacja społeczna i komunikacja międzyludzka oparta na postprawdach zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym. Niezrównoważenie w sferze gospodarczej łączy się z neoliberalnym modelem podboju gospodarczego. W powszechnym odbiorze dla większości ludzi na świecie sytuacja ta stała się nie do wytrzymania. Dlatego obowiązkiem wychowawców jest poszukiwanie – z zamiarem wprowadzania w życie – takich propozycji edukacyjnych, które przygotowałyby społeczność globalną do realnego współtworzenia swojego życia w świecie rozumianym jako rzeczywisty i wspólny dom. W tej perspektywie ciekawą propozycją jest koncepcja argentyńskiego filozofa Ernesto Laclau’a. Czas jednowymiarowej – protestancko-neoliberalnej – interpretacji wartości dobiega końca. Należy uznać równoprawność odmiennego – wyrosłego z innych kultur – postrzegania wartości. Ich partykularne odczytywanie – jednocześnie z zachowaniem zasady dobra powszechnego – daje szansę na uaktualnienie kształtowania człowieka według humanistycznego ideału. Takie podejście jest jednocześnie drogą uzdrowienia, czyli sanacji edukacji międzykulturowej, która jest dziś w impasie, bowiem posługując się schematami, stała się odtwórcza i zachowawcza. W swojej obecnej formule nie jest w stanie odpowiadać na współczesne wyzwania wielokulturowej społeczności globu.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Badam problem uniwersalności nauki w jej koncepcjach epistemologicznych oraz zsocjologizowanych, a w tych drugich także tezę o antyuniwersalności nauki. Wyróżniam wśród typów uniwersalności nauki epistemiczną oraz kulturowo-społeczną globalną, w tej ostatniej — uniwersalność globalną poziomu bazowego nauki, a ponadto etyczno-aksjologiczną. Pokazuję, że w epistemologii naukę uznaje się za uniwersalną w jej podstawowych aspektach, tj. wiedzy, przedmiotu, podmiotu, wartości poznawczych oraz metody, ponieważ ta cecha jest według metatez epistemologii koniecznym efektem ważności i autonomiczności nauki. Wykazuję też, że ujęcia zsocjologizowane nauki, stojące na stanowisku multikulturalizmu, niewłaściwie traktują naukę jako nieusuwalnie antyuniwersalną, jako dziedzinę związaną tylko z kulturą zachodnią. Proponuję stanowisko uniwersalizmu globalnego poziomu bazowego postulujące, że nauka wyrasta z kulturowej bazy (zawierającej kryteria najsłabszej racjonalności, empiryczności i metodyczności) wspólnej dla wszystkich kultur. Badam ponadto, jak uniwersalność będąca własnością nauki, staje się wartością nauki i jakie znaczenie ma ta własność i zarazem wartość nauki dla ludzkiego świata.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Światopogląd Bogusława Wolniewicza można opisać przy użyciu trzech kategorii: 1) pesymizm („tychizm”), 2) determinizm etyczny („nonmelioryzm”), 3) konserwatyzm („prawoskrętność”). Ad 1) Pesymizm ma dwie formy: metafizyczną (tragizm) i społeczną (dualizm). Ad 2) Wolniewicz traktował charakter etyczny człowieka jako zdeterminowany biologicznie i niezmienny. Przeciwstawiam temu poglądowi koncepcję klasyczną w wersji Arystotelesa i stoików. Według teorii klasycznej, charakter etyczny powstaje przez przyzwyczajenie do dokonywania określonych czynności. Ad 3) Za historyczny pierwowzór konserwatyzmu można uznać doktrynę Krytiasza z Aten, głoszącego rządy prawa i podporządkowanie religii etyce. Wolniewicz głosił dualizm orientacji prawoskrętnej i lewoskrętnej. Przedstawiam inspirowaną tym poglądem teorię wartości lewicowej (linearnej) i prawicowej (modularnej) oraz konstruuję prosty model konfliktu aksjologicznego między prawicą i lewicą.
Przejdź do artykułu

Ta strona wykorzystuje pliki 'cookies'. Więcej informacji