Wyniki wyszukiwania

Filtruj wyniki

  • Obiekty grupowe
  • Autorzy publikacji
  • Słowa kluczowe
  • Data
  • Typ

Wyniki wyszukiwania

Wyników: 13
Wyników na stronie: 25 50 75
Sortuj wg:

Abstrakt

Etyka jest dla Elzenberga przede wszystkim refleksją na temat wartości i celów moralnych oraz dróg, k t óre prowadzą do ich afirmacji. Przeprowadzane przez Elzenberga analizy pojęć moralnych, a także refleksja nad funkcjonowaniem kluczowych pojęć (dobro i zło moralne) są ważnym przyczynkiem do filozoficznej dyskusji o człowieku jako podmiocie moralności. Badania podmiotowości moralnej Elzenberg przeprowadza na przykładzie homo ethicus. Figura ta jest nie tyle ucieleśnieniem człowieka „potencjalnie etycznego”, ile człowieka, który rzeczywiście kieruje się wolą etyczną. Taki człowiek świadomie zmierza do realizacji stawianych sobie zadań moralnych. Elzenberg wyróżnia w obrębie powyższej postawy dwa jej podtypy. Reprezentantami jednego z nich są ci, dla których najważniejszym celem jest wyzbycie się zła moralnego. Z kolei drugi podtyp reprezentują ci, których priorytetem jest optymalizacja dobra moralnego. Pierwszą postawę autor określa mianem soterycznej, drugą mianem meliorystycznej. Problemem, który Elzenberg zarysował, którego jednak nie zdołał w pełni rozwiązać, jest pytanie, czy analizowane postawy dopełniają się i poddają syntezie, czy raczej pozostają w konflikcie.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

W artykule analizuję Elzenberga koncepcję wartości ujemnej w świetle jego aksjologii. Ukazuję konsekwencje teorii Elzenberga, przedstawiam jej zalety i wady. Te ostatnie staram się zminimalizować, dokonując – w duchu Elzenberga – uzupełnień oryginalnej koncepcji. W ostatniej części artykułu pokazuję, jak można stworzyć jednolitą teorię wartości ujemnej – i wartości w ogóle – która obejmowałaby zarówno wartości perfekcyjne, jak też wartości utylitarne, a także uwzględniała stopniowalność cech.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Jeśli spojrzymy na strukturę urbanistyczną Warszawy poprzez ocenę wartości historycznych założeń przestrzennych, tych które wiążą miasto z najcenniejszymi osiągnięciami urbanistyki europejskiej, to niewątpliwie w środowiskach profesjonalnych barokowe założenie Osi Saskiej znajdzie się wśród najczęściej dostrzeganych i wymienianych. Jak wiadomo, w swojej koncepcji nawiązuje ono bezpośrednio do Wersalu, gdzie rezydencja królewska, kompozycja ogrodowa i nowo rozplanowane elementy struktury miasta tworzą współosiową, wielkoprzestrzenną kompozycję o nieskończonych, dalekich zasięgach. Badania historyczne potwierdzające związek obu tych założeń, właśnie na ich wspólne odniesienia ideowe i formalne zwracają szczególną uwagę. Podkreślają „nieskończony”, zachodni zasięg kompozycyjny Osi Saskiej przedłużony w układzie ról dalekiej Woli, oraz równie dalekie otwarcie w kierunku wschodnim, którego kontynuację przekraczającą wnętrze Krakowskiego Przedmieścia i skarpę dostrzega się w przedłużeniu koryta starorzecza Wisły i związkach z otwartym krajobrazem brzegu Pragi, wówczas jeszcze słabo na tym odcinku zurbanizowanym.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Artykuł prezentuje autorskie narzędzie badawcze, opracowane w ramach pracy dysertacyjnej realizowanej na Wydziale Architektury Politechniki Poznańskiej. Instrument ten ma na celu delimitację terenów kluczowych dla rozwoju śródmiejskich przestrzeni kulturowych, a następnie określenie możliwych form ich przekształcania. Zintegrowany system przestrzeni kulturowych oraz Kulturowa oferta inwestycyjna uzupełniają warsztat urbanistów o narzędzia wspierające kreację przestrzeni publicznych o wysokim standardzie użytkowym i przestrzenno-społecznej atrakcyjności.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Henryk Elzenberg należy do najoryginalniejszych dwudziestowiecznych polskich myślicieli. Mniej znany za granicą niż Kołakowski czy Ingarden, miał za życia wiernych admiratorów i krąg starannie dobranych uczniów; jednym z nich był młody Zbigniew Herbert. Filozofia Elzenberga, asystematyczna, bardzo osobista i prezentowana w tekstach mających nieraz walory literackie (jego główne dzieło jest rodzajem filozoficznego dziennika prowadzonego przez ponad pół wieku), może być interpretowana na wiele sposobów. Autor artykułu usiłuje uchwycić jej ideę przewodnią i usytuować ją zarówno w kontekście specyficznie polskim, jak i w kontekście kultury współczesnej w ogóle. Utrzymuje, iż Elzenberg był przeświadczony o nieuchronności konfliktu między uduchowioną jednostką a społeczeństwem, jako że tylko jednostka może być nosicielem wartości wyższych. Oznacza to, że historia, będąca domeną walczących ze sobą wspólnot, na zawsze pozostać musi sferą absurdu i immoralizmu; najlepszym wyjściem dla wyrafinowanej jednostki jest więc życie aspołeczne, nastawione na moralne i intelektualne doskonalenie się. Stanowisko takie jest czymś wyjątkowym w kontekście kultury polskiej, zawsze ceniącej życie aktywne i podporządkowującej jednostkę celom wspólnoty. Co więcej, jest ono cennym ewenementem w kontekście współczesnego Zachodu, pozostającego we władzy kolektywistycznych w istocie ideologii, takich jak neoliberalizm (!) czy wszelkiego rodzaju dyskursy tożsamości.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Między Elzenbergiem i Ajdukiewiczem zachodzą poważne, często podnoszone różnice w obszarze przekonań metafilozoficznych, w hierarchii wartości, w przydawaniu ważności różnym sprawom, w postawach, dążeniach i usposobieniach. Jednocześnie dostrzec można znaczne podobieństwo wielu ich poglądów filozoficznych. Na wzajemnych relacjach tych filozofów znacznie bardziej zaważyły jednak różnice niż podobieństwa.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

W artykule omówiono i poddano analizie dwa źródłowe teksty Henryka Elzenberga dotyczące zagadnienia zależności i niezależności etyki od obrazu świata oraz sporu o zależność etyki od religii. Temat dyskutowany był w Polsce od połowy lat pięćdziesiątych. W tekstach Elzenberga poddany został precyzyjnej analizie semantycznej i realnej. Jej wynik pokazuje, że treść ocen i norm pochodnych, ich realność i uzasadnienie są zależne od obrazu świata, w którym oceny i normy funkcjonują. Zależność od obrazu świata ulega natomiast ograniczeniu w sferze ocen i norm podstawowych. Podobnie jest z zależnością etyki od religii. Religijny obraz świata wielorako wpływa na zakres podmiotowy i przedmiotowy etyki, jej strukturę, na świadomość mocy obowiązującej i siłę motywacyjną, ale nie ma wpływu na logiczne uzasadnienie etyki. Etyka poza religijnym obrazem świata jest możliwa. Elzenberg wypowiada się z pozycji intuicjonisty w teorii poznania moralnego i jest perfekcjonistą w podążaniu za tym, co poznane moralnie i etycznie ugruntowane. Odrzuca jednak nieścisłe twierdzenie o niezależności etyki od obrazu świata i religii w ogóle.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Zdaniem Henryka Elzenberga: dobro = wartość = piękno. Obiektywnie te trzy pojęcia są identyczne, a przekonanie, że jest inaczej, ma źródło w subiektywności ich ujmowania/postrzegania. Ten pogląd Elzenberg przedstawił w artykule O różnicy pomiędzy „pięknem” a „dobrem” (1933). Według autora, Elzenberg ma jedynie po części rację. Byłoby tak: piękne są rzeczy, a dobre są stany rzeczy/sytuacje, w szczególności istnienie rzeczy pięknych. Piękna jest Sonata księżycowa Beethovena, dobrem jest to (stan rzeczy), że ten utwór istnieje.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Autor stara się zrekonstruować system etyczny Henryka Elzenberga, wskazując na możliwość ujęcia pewnych wątków etyki społecznej, które Elzenberg raczej pomijał, w strukturę i ramy pojęciowe jego poglądów. Te ogólne ramy aksjologii Elzenberga to przede wszystkim podział na umocowane ontologicznie wartości perfekcyjne i utylitarne; przypisujemy je motywom, stanom rzeczy, nawet przedmiotom. Podstawowe pytanie autora brzmi: czy nie można także przypisywać wartości perfekcyjnej pewnym stanom rzeczy i postawom ludzkim w życiu społecznym (społeczeństwo takie, jakie powinno być)? Pewne elementy teorii Elzenberga usprawiedliwiają zastosowanie innego podziału racji i motywów niż jego własny – i lepiej otwierającego przestrzeń dla idei społecznych; jest to podział na racje/motywy bezosobowe (racje nie-egoistyczne lub prospołeczne, np. likwidacja nędzy na świecie) i osobiste, skupione na wartościach sprzyjających moralnej doskonałości podmiotu, m.in. takich jak wyrzeczenie, ofiara, bohaterstwo, czy – ogólniej – sprzyjających rozwojowi jego życia duchowego.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Gospodarki z dnia 16 lipca 2015 roku w sprawie dopuszczania odpadów do składowania na składowiskach (Dz.U. z 2015 r., poz. 1277) frakcje odpadów komunalnych o cieple spalania wyższym niż 6 MJ/kg nie mogą być składowane na składowiskach odpadów innych niż niebezpieczne i obojętne. Istnieje zatem konieczność wydzielenia tych frakcji i skierowanie ich do przetwarzania innymi metodami. W pracy podjęto działania w celu oszacowania wskaźników liczbowych, które pozwoliłyby na obliczanie i prognozowanie masy odpadów komunalnych wytwarzanych przez mieszkańców a mogących stanowić paliwo alternatywne, jednocześnie zmniejszając masę odpadów kierowanych do składowania. Analizie poddano liczne dane literaturowe, które dotyczą wartości opałowych oraz ciepła spalania poszczególnych frakcji morfologicznych. Wielkość wytwarzania odpadów komunalnych przez mieszkańców oraz skład morfologiczny odpadów są zróżnicowane dla różnych obszarów. Przeanalizowano strumień odpadów komunalnych wytwarzanych i zbieranych w sposób selektywny, jak też w sposób zmieszany w podziale na duże miasto (powyżej 50 000 mieszkańców), małe miasto (poniżej 50 000 mieszkańców) oraz obszary wiejskie. Ze względu na zakaz składowania odpadów dla których ciepło spalania jest wyższe niż 6 MJ/kg, założono, że frakcje takie można uznać za energetyczne, chociaż literatura podaje, że odpady stosowane jako paliwa powinny wykazywać wartość opałową na minimalnym dwukrotnie wyższym poziomie. Obowiązujący Krajowy plan gospodarki odpadami 2022 (M.P. z 2016 r., poz. 784) pozwala na zrównanie wskaźnika wytwarzania odpadów komunalnych na obszarach o różnym charakterze zabudowy na prognozowanym w 2025 roku poziomie 302–313 kg/mieszkańca/rok (kg/M/rok), jednak udziały poszczególnych frakcji morfologicznych są odmienne. Na podstawie przeprowadzonej szerokiej analizy danych literaturowych można stwierdzić, że poszczególne frakcje morfologiczne odpadów komunalnych charakteryzują się zdecydowaną zmiennością wartości opałowej. Najwyższą wartością opałową na poziomie 22–46 MJ/kg charakteryzują się tworzywa sztuczne. Wartość opałowa odpadów z tworzyw sztucznych jest wysoka, porównywalna do paliw kopalnych. Kolejne frakcje morfologiczne charakteryzują się wartością opałową, na niższym, ale również wysokim poziomie: papier i tektura 11–26 MJ/kg, tekstylia 15–16 MJ/kg, drewno 11–20 MJ/kg oraz odpady wielomateriałowe 16 MJ/kg. Wartość opałowa wymienionych powyżej odpadów generalnie przekracza 12 MJ/kg i spełnia minimalne wymagania stawiane odpadom, które mogą być stosowane jako paliwa. Pozostałe analizowane frakcje odpadowe charakteryzują się wartością opałową poniżej 6 MJ/kg. W strumieniu wytwarzanych odpadów komunalnych na poszczególnych obszarach frakcje energetyczne zajmują znaczący udział. Przy zrównanym wskaźniku wytwarzania największy udział frakcji energetycznych (powyżej 6 MJ/kg, a nawet 12 MJ/kg) obserwowany jest w odpadach generowanych przez mieszkańców dużego miasta i wynosi 39%, nieco niższy w odpadach generowanych przez mieszkańców małego miasta na poziomie 29%, a najniższy w odpadach generowanych przez mieszkańców obszarów wiejskich na poziomie 22%. Oszacowany wskaźnik wytwarzania frakcji energetycznych w strumieniu odpadów komunalnych zmienia się od 122 kg/M/rok dla obszaru dużego miasta do 67 kg/M/rok dla obszaru wiejskiego.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Badam problem uniwersalności nauki w jej koncepcjach epistemologicznych oraz zsocjologizowanych, a w tych drugich także tezę o antyuniwersalności nauki. Wyróżniam wśród typów uniwersalności nauki epistemiczną oraz kulturowo-społeczną globalną, w tej ostatniej — uniwersalność globalną poziomu bazowego nauki, a ponadto etyczno-aksjologiczną. Pokazuję, że w epistemologii naukę uznaje się za uniwersalną w jej podstawowych aspektach, tj. wiedzy, przedmiotu, podmiotu, wartości poznawczych oraz metody, ponieważ ta cecha jest według metatez epistemologii koniecznym efektem ważności i autonomiczności nauki. Wykazuję też, że ujęcia zsocjologizowane nauki, stojące na stanowisku multikulturalizmu, niewłaściwie traktują naukę jako nieusuwalnie antyuniwersalną, jako dziedzinę związaną tylko z kulturą zachodnią. Proponuję stanowisko uniwersalizmu globalnego poziomu bazowego postulujące, że nauka wyrasta z kulturowej bazy (zawierającej kryteria najsłabszej racjonalności, empiryczności i metodyczności) wspólnej dla wszystkich kultur. Badam ponadto, jak uniwersalność będąca własnością nauki, staje się wartością nauki i jakie znaczenie ma ta własność i zarazem wartość nauki dla ludzkiego świata.
Przejdź do artykułu

Ta strona wykorzystuje pliki 'cookies'. Więcej informacji