Wyniki wyszukiwania

Filtruj wyniki

  • Czasopisma
  • Autorzy publikacji
  • Współtwórca
  • Słowa kluczowe
  • Data
  • Typ

Wyniki wyszukiwania

Wyników: 692
Wyników na stronie: 25 50 75
Sortuj wg:

Abstrakt

Autor przedstawia historię przyjaźni Henryka Elzenberga ze Zbigniewem Herbertem. Pokazuje i charakteryzuje ich wspólne zainteresowania i postawy życiowe. Filozof Elzenberg i poeta Herbert cenili niezależność myślową i polityczną. Akceptowali koncepcję rzeczywistości, którą można poznać nie tyle przy pomocy rozumu – racjonalnie, co przy pomocy uczucia, poezji, mistyki – w sposób irracjonalny. Obaj opowiadali się za ważną pozycją poezji w tworzeniu kultury i podkreślali jej rolę jako medium poznawczego. Korespondencyjny dialog Elzenberga i Herberta służył wymianie myśli, rozwijał samodzielność intelektualną, oryginalność, nieustępliwość, przywiązanie do wartości.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Między Elzenbergiem i Ajdukiewiczem zachodzą poważne, często podnoszone różnice w obszarze przekonań metafilozoficznych, w hierarchii wartości, w przydawaniu ważności różnym sprawom, w postawach, dążeniach i usposobieniach. Jednocześnie dostrzec można znaczne podobieństwo wielu ich poglądów filozoficznych. Na wzajemnych relacjach tych filozofów znacznie bardziej zaważyły jednak różnice niż podobieństwa.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Henryk Elzenberg w pracach: Marek Aureliusz. Z historii i psychologii etyki, Lukrecjusz i materializm oraz Brutus, czyli przekleństwo cnoty dokonał analizy psychologicznej tytułowych postaci. Wyeksponował te ich cechy, które – jak pokazuje jego dziennik – sam posiadał. Celem tych analiz było – jak się wydaje – nie tylko zrozumienie przeżyć i postępowania wspomnianych postaci, ale także zrozumienie samego siebie.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

W artykule omówiono i poddano analizie dwa źródłowe teksty Henryka Elzenberga dotyczące zagadnienia zależności i niezależności etyki od obrazu świata oraz sporu o zależność etyki od religii. Temat dyskutowany był w Polsce od połowy lat pięćdziesiątych. W tekstach Elzenberga poddany został precyzyjnej analizie semantycznej i realnej. Jej wynik pokazuje, że treść ocen i norm pochodnych, ich realność i uzasadnienie są zależne od obrazu świata, w którym oceny i normy funkcjonują. Zależność od obrazu świata ulega natomiast ograniczeniu w sferze ocen i norm podstawowych. Podobnie jest z zależnością etyki od religii. Religijny obraz świata wielorako wpływa na zakres podmiotowy i przedmiotowy etyki, jej strukturę, na świadomość mocy obowiązującej i siłę motywacyjną, ale nie ma wpływu na logiczne uzasadnienie etyki. Etyka poza religijnym obrazem świata jest możliwa. Elzenberg wypowiada się z pozycji intuicjonisty w teorii poznania moralnego i jest perfekcjonistą w podążaniu za tym, co poznane moralnie i etycznie ugruntowane. Odrzuca jednak nieścisłe twierdzenie o niezależności etyki od obrazu świata i religii w ogóle.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Elzenbergowska teza o obiektywnej tożsamości dobra i piękna nie jest przekonywająca. Problem można zanalizować na gruncie Wittgensteinowskiej ontologii sytuacji, co daje lepsze widoki na jego rozwiązanie. Zbiory stanów rzeczy dobrych (D) i pięknych (P) ani się nie pokrywają, ani nie przecinają, ani D nie zawiera się w P. Nie da się wskazać dla D i P cechy rodzajowej i różnicy gatunkowej. P i D dają się jedynie definiować cząstkowo – przez przykłady i zbliżanie się do ich zbiorów wyczerpujących. W języku naturalnym wyróżnia się wiele odmian dobra i piękna, rozmaicie powiązanych, na przykład „piękno moralne”, „moralną brzydotę”, ale też „brzydotę amoralną”, a nawet „szpetne dobro”. Jednakże zbiory P i D (oraz B i Z – stanów rzeczy szpetnych i złych) są rozłączne. Otóż w konkretnej sytuacji pięknej może tkwić abstrakcyjny stan rzeczy odnoszący się do dobra, a w konkretnej sytuacji dobrej – abstrakcyjny stan rzeczy odnoszący się do piękna. Te abstrakcyjne „rdzenie” sytuacji mogą piękno intersubiektywnie „zabarwiać” dobrem, a dobro pięknem.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Zdaniem Henryka Elzenberga: dobro = wartość = piękno. Obiektywnie te trzy pojęcia są identyczne, a przekonanie, że jest inaczej, ma źródło w subiektywności ich ujmowania/postrzegania. Ten pogląd Elzenberg przedstawił w artykule O różnicy pomiędzy „pięknem” a „dobrem” (1933). Według autora, Elzenberg ma jedynie po części rację. Byłoby tak: piękne są rzeczy, a dobre są stany rzeczy/sytuacje, w szczególności istnienie rzeczy pięknych. Piękna jest Sonata księżycowa Beethovena, dobrem jest to (stan rzeczy), że ten utwór istnieje.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Artykuł jest próbą odpowiedzi na pytanie, czego poszukuje Elzenberg poprzez swoje zainteresowanie mistyką. Myśli Elzenberga nie można interpretować jako mistyki teologicznej ani jako mistyki czystej. Poprzez doświadczenia, które on sam określa jako mistyczne, i refleksje nad mistycyzmem Elzenberg usiłuje dotrzeć do własnej podmiotowości, do własnego „ja” i konstytuować je. Pozwala to na wpisanie jego rozważań do mistyki filozoficznej, nurtu filozoficznego, który odwraca się od myślenia społecznego, a koncentruje na rozbudzaniu świata wewnętrznego. W swoich rozważaniach autorka wykorzystuje głównie pamiętnik Elzenberga Kłopot z istnieniem oraz jego pracę doktorską Odczuwanie religii u Leconte de Lisle’a.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Henryk Elzenberg zajmował się aksjologią merytoryczną i aksjologią formalną. Można wyróżnić względnie wyraźne okresy tej działalności. Aksjologia merytoryczna przypadła głównie na okres od około 1910 do 1931 r. Do roku 1930 Elzenberg opracowywał różne szczegółowe zagadnienia, potem w latach 1930–1931 analizy jego koncentrowały się m.in. na podsumowaniu szczegółowej aksjologii merytorycznej. Aksjologię formalną Elzenberg rozwijał od 1930 r. do maja 1940 r. W okresie późniejszym zaczął wątpić w swoje wcześniejsze ustalenia. Ten okres wątpienia trwał od maja 1940 do około grudnia 1943 r.
Przejdź do artykułu

Ta strona wykorzystuje pliki 'cookies'. Więcej informacji