Search results

Filters

  • Journals
  • Date

Search results

Number of results: 91
items per page: 25 50 75
Sort by:

Abstract

Na przełomie XIV i XV wieku dotychczasowa konstelacja geopolityczna Europy Środkowo-Wschodniej uległa znaczącej przebudowie. Połączone unią personalną Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie stały się dla państwa zakonu krzyżackiego w Prusach znaczącymi rywalami w regionie. Obie strony rozpoczęły wówczas intensywne starania o zdobycie sojuszników, których wsparcie mogło mieć znaczenie w ewentualnej bezpośredniej konfrontacji militarnej. Szczególna rola przypadła w tych zabiegach trzem księstwom zachodniopomorskim (słupskiemu, szczecińskiemu i wołogoskiemu). Nie bez znaczenia dla przedstawicieli obu bloków politycznych była możliwość pozyskania usług rycerstwa pomorskiego. Dostrzegali to zarówno krzyżacy, jak i strona polska. Elity rycerskie odgrywały ważną rolę w życiu politycznym Pomorza Zachodniego Udokumentowane źródłowo kontakty Kurda Kamekego i jego synów z zakonem krzyżackim w Prusach trwały ćwierć wieku. Przypadły na burzliwe okres w relacjach państwa krzyżackiego z Polską i Litwą na przełomie XIV i XV stulecia. Związki te miały różnorodny charakter. Kurd Kameke wstąpił na służbę zakonu jeszcze jako lennik biskupów kamieńskich. Z kolei jego synowie należeli do najbliższego otoczenia Bogusława VIII, który pozostawał w trwałym konflikcie z Krzyżakami. Klaus należał do radców księcia słupskiego, wpływając na kierunek jego polityki wobec zakonu. Sprawował również funkcję książęcego urzędnika w Polanowie. Karze przez co najmniej dekadę był książęcym wójtem w Szczecinku. Czynniki te sprawiają, że można ich określić jako typowych przedstawicieli rycerstwa pogranicznego. Zarówno sfera ich działalności publicznej, jak i interesy
Go to article

Abstract

Moskiewska flota kaperska została powołana przez Iwana IV Groźnego w maju 1570 roku. Pomocy w jej organizacji udzielili carowi Duńczycy, a zwłaszcza książę Magnus. Miejscem stacjonowania okrętów moskiewskich dowodzonych przez admirała Kerstena-Rodego stał się Bornholm. Stąd flota moskiewska, licząca 15 jednostek, rozpoczęła w czerwcu 1570 roku działania na polskich i szwedzkich liniach komunikacyjnych. Udało się jej wówczas zagarnąć kilka statków podążających do Gdańska. Działalność jednostek moskiewskich spowodowała kontrakcję kaprów szwedzkich i polskich. Na ratunek flocie Kerstena-Rodego ruszyła na przełomie czerwca i lipca 1570 roku duńska eskadra dowodzona przez admirała Sylwestra Francka. Pojawienie się regularnych sił duńskich na wodach Bornholmu spowodowało wysłanie w połowie lipca 1570 roku na ten obszar sił głównych floty szwedzkiej pod dowództwem Klasa Flemminga. W tej sytuacji okręty duńskie wycofały się spod Bornholmu, a flota moskiewska została rozproszona przez Szwedów. W sierpniu 1570 roku Kersten-Rode zebrał ocalałe jednostki i rozpoczął ponownie patrolowanie wód w okolicach Bornholmu, utrudniając żeglugę głównie gdańszczanom. Ostatecznie o losie floty moskiewskiej przesądziły rokowania podjęte na początku września 1570 roku na kongresie w Szczecinie. Pod naciskiem Polski i Szwecji Dania wycofała się z poparcia udzielonego flocie moskiewskiej. Zmianę sytuacji widać chociażby na przykładzie losów moskiewskiej pinki Hase („Zając”), która nieoczekiwanie pod koniec września zawinęła do pomorskiego Mrzeżyna. Została ona aresztowana, a kaprów moskiewskich przesłuchano i wydano Szwedom. Utrata poparcia duńskiego spowodowała ostateczne rozwiązanie przez Iwana IV w listopadzie 1570 roku resztek floty moskiewskiej.
Go to article

Abstract

W chwili odzyskania przez Polskę niepodległości istniała jednoznaczna polityczna wola zapewnienia odrodzonemu państwu dostępu do Bałtyku, pomimo różnicy w koncepcjach terytorialnych tego dostępu. Istotnym elementem nie tylko walki o dostęp do morza, ale przede wszystkim o jego wykorzystanie stało się stworzenie ideologii morskiej przez liczne opiniotwórcze kręgi polskiego społeczeństwa. Ważnym elementem polskiej uprawy morza stała się budowa portu w Gdyni, który stanowi podstawę rozwoju polskiego handlu zagranicznego. Polskimi sukcesami były też uzyskanie przez Gdynię dominującej roli wśród portów południowego Bałtyku i wygranie konkurencji z portami niemieckimi roszczącymi sobie prawo do obsługi morskiej zaplecza w granicach II Rzeczypospolitej.
Go to article

Abstract

Dla Skandynawów, którzy dysponowali rozbudowaną flotą handlową i prowadzili ożywiony obrót towarowy drogą morską, znaczenie instytucji konsula było szczególnie duże. Z zasady ustanawiali oni swe zagraniczne przedstawicielstwa w dużych ośrodkach portowych, by miały pieczę nad sprawami żeglugowo-handlowymi. Szczecin był jednym z tych portów, w których w okresie międzywojennym XX wieku lokowały swe konsulaty Dania, Szwecja, Finlandia i Norwegia. Po drugiej wojnie światowej wróciły nad Odrę Anfänge des Konsulardienstes skandinavischer Staaten ... 133 jedynie placówki Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Sztokholmie i Helsinkach, podczas gdy Oslo i Kopenhaga ograniczyły się do ulokowania ich w Gdańsku i Gdyni. Autor artykułu postawił sobie za cel przeanalizowanie przyczyn powstania Szwedzkiej Agencji Konsularnej oraz Konsulatu Finlandii w nadodrzańskim mieście, a także ich organizacji i działalności po 1945 roku. Przedstawił również charakterystyki przedstawicieli obu państw: Szweda – Arne Lellkiego oraz Fina – Santerii Jacobssona. Zajmowali się oni przede wszystkim ruchem żeglugowym i wynikającą z niego koniecznością opieki nad marynarzami ich narodowości oraz jednostkami pływającymi pod banderą obu państw. Rzecz to zrozumiała, gdyż statki handlowe krajów skandynawskich stanowiły w porcie szczecińskim w latach czterdziestych XX wieku przytłaczającą większość, a ich liczne załogi, po zejściu na ląd i korzystaniu z uciech portowego miasta, przysparzały niemałych kłopotów.
Go to article

Abstract

Artykuł ukazuje historię wyspy Bornholm w latach 1940–1946. Okres drugiej wojny światowej i kilkanaście miesięcy po jej zakończeniu stanowią jeden z najważniejszych momentów w historii tej wyspy. Jej mieszkańcy doświadczyli w tym czasie okupacji niemieckiej, radzieckiego wyzwolenia i okupacji. Na wyspie wojna trwała od 10 kwietnia 1940 roku, tj. od zajęcia jej przez oddziały niemieckie, do 5 kwietnia 1946 roku, kiedy z miasta Rønne odpłynął ostatni statek z żołnierzami Armii Czerwonej. W okresie okupacji niemieckiej rozwój wydarzeń na wyspie różnił się znacznie od tego, czego doświadczyła w tym czasie reszta Danii, Niemcy praktykowali tu bowiem łagodną formę okupacji, chociaż Bornholm stopniowo włączany był w niemieckie działania wojenne. Sytuacja odwróciła się w maju 1945 roku – gdy mieszkańcy reszty Danii świętowali odzyskanie wolności, na wyspę spadły radzieckie bomby. Artykuł wyjaśnia motywy działań Związku Radzieckiego oraz stanowisko rządu duńskiego wobec zaistniałej sytuacji. Sytuacja ta była tym bardziej zaskakująca, że Duńczycy w zasadzie nigdy nie protestowali przeciwko zajęciu wyspy przez Rosjan. Na końcu wyjaśnione zostały okoliczności wycofania się Armii Czerwonej z Bornholmu.
Go to article

Abstract

„Pionierzy Palestyńscy” zaczęli w zorganizowanych grupach przyjeżdżać do Gdyni w 1934 roku. Mieszkali w kibucu zwanym Żydowskim Ośrodkiem Pracy „Hechaluc- Pionier – Gordonia” i znajdowali zatrudnienie w działających w porcie firmach o kapitale żydowskim. Po zakończeniu przeszkolenia zawodowego organizacje syjonistyczne oraz zarząd Komisji do Spełniania Zadań Gminy Żydowskiej w Gdyni kierowały ich do Palestyny. „Gordonia” przygotowywała ich do emigracji pod względem zarówno zawodowym, jak i kulturalnym. Kształciła równie starannie w zakresie żeglarstwa i rybołówstwa, jak i znajomości języków hebrajskiego, angielskiego oraz na kursach ogólnokształcących. Zajęcia instruktażowe prowadzili kpt. Gustav Pietsch i inż. Leon Komorowski, a praktykę rybacką na wodach Zatoki Gdańskiej i Puckiej nadzorował gdyński rybak Józef Koss. Przeszkolenie odbywało się według zasad przyjętych dla tego typu kursów w Europie Zachodniej. Ogółem w latach 1936–1939 przez kibuc przewinęło się przynajmniej 77 osób z różnych zakątków II RP. Założony przez nich w Palestynie w 1939 roku kibuc Neve-Yam stał się bazą szkoleniową dla kolejnych grup młodych „Pionierów” z Europy Środkowo-Wschodniej.
Go to article

Abstract

Celem artykułu jest ukazanie delikatnych relacji dyplomatycznych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Szwecją, jakie panowały we wczesnym okresie zimnej wojny. Głównym motywem jest określenie, jak ważne dla Szwecji było utrzymanie swojej niezależności od wymagającego sojusznika, neutralności, która okazała się poważną przeszkodą w planach określonych przez administrację amerykańską dla tego regionu świata. Niesłabnące naciski USA odczuwalne były nie tylko w sferze militarnej, gospodarczej i politycznej, ale i społecznej. Jedną z obranych przez rząd amerykański metod było wykorzystanie dyplomacji kulturalnej, w tym programów wymiany edukacyjnej i kulturalnej, oraz niezwykle aktywna działalność USIA, czyli Amerykańskiej Agencji Informacyjnej. Wszelkie podejmowane kroki okazały się nieskuteczne. Pomimo że Szwecja pozostała przy stanowisku zachowania roli państwa niezaangażowanego, odegrała bardzo ważną rolę w budowie „mostów” porozumienia między Wschodem a Zachodem.
Go to article

Abstract

Egzotycznym rozdziałem w historii małego księstwa Kurlandii i Semigalii jest jego ambitna polityka kolonialna pod rządami księcia Jakuba. Książę, który podejmował dalekie podróże, zmodernizował sposób rządzenia na podległych sobie terenach na wzór niderlandzki i w połowie XVII wieku rozpoczął forsowanie własnych przedsięwzięć kolonialnych. Pierwszą kolonię, Gambię w Afryce Zachodniej, utracono już w 1661 roku, podczas gdy druga kolonia, Tobago na Karaibach, przypadła po roku 1682 Anglikom. Mimo że cały wiek naznaczyły konflikty wyznaniowe, książę Jakub prowadził politykę tolerancji religijnej, której celem był gospodarczy zysk. I tak, próbował wykorzystać papieża i katolicki świat do własnej polityki kolonialnej, chociaż sam został ochrzczony w obrządku luterańskim. Ponieważ kolonie ze względu na swój klimat nie były zbyt atrakcyjne dla osiedleńców, książę zabiegał dodatkowo, choć bezskutecznie, o dysydentów religijnych prześladowanych w większej części Europy.
Go to article

Abstract

Zjawisko faszyzmu do dziś inspiruje rzesze uczonych, którzy nadal nie są jednak w stanie udzielić w pełni satysfakcjonującej i jednoznacznej odpowiedzi na temat jego istoty. Wielość naukowych interpretacji narodowego socjalizmu, które pojawiły się już w okresie istnienia III Rzeszy, przede wszystkim jednak po 1945 roku, w historiografii zachodniej, a także w badaniach polskich, wciąż nie dają jednoznacznej odpowiedzi na temat powodów sukcesu Hitlera, wewnętrznej stabilności oraz społecznej atrakcyjności jego reżimu. Jedną z najnowszych koncepcji opisujących fenomen nazizmu jest teoria modernizacji, która w polskiej historiografii została opracowana przez germanistę Huberta Orłowskiego. Stanowi ona pokłosie głośnego w zachodnioniemieckiej nauce „sporu historyków” w latach 1985–1987, który koncentrował się na zagadnieniu porównywalności bądź wyjątkowości nazistowskiej polityki eksterminacji Żydów. Zdaniem historyka Henryka Olszewskiego owa polemika zakończyła się zwycięstwem argumentacji naukowej nad polityczną, rewizjonistyczną, która chciała zrelatywizować problem niemieckiej odpowiedzialności za masowe zbrodnie. W narracji „modernizacyjnej”, reprezentowanej zwłaszcza przez takich historyków RFN, jak Rainer Zitelmann, Frank Bajohr, Detlev Peukert, Werner Johe, Uwe Lohalm czy Götz Aly, chodzi przede wszystkim o ukazanie janusowego oblicza III Rzeszy, która była mieszaniną niejednokrotnie przeciwstawnych tendencji, nowoczesnych oraz konserwatywnych czy wręcz reakcyjnych pod względem społecznym i politycznym. W sensie polityki społecznej protagoniści tej teorii zwracali uwagę, iż państwo Hitlera było wariantem państwa opiekuńczego, tyle że o zabarwieniu totalitarnym, co w polskiej nauce opisywał już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku Franciszek Ryszka, który stwierdził, iż III Rzesza nie produkowała jedynie armat, lecz również masło. W najnowszych badaniach wskazuje się, iż polityka ludobójstwa realizowana przez dyktaturę była ściśle skorelowana z osiągnięciem faktycznego dobrobytu i czerpaniem materialnych korzyści z mordu na ludności żydowskiej przez niemieckie społeczeństwo w czasie wojny. W ostatnich latach powraca się również do traktowania hitleryzmu jako zjawiska natury psychologicznej, którego powstanie i sukcesy były efektem fobii, nadziei oraz ambicji narodu niemieckiego, trwającego z dyktatorem w swoistej symbiozie „na śmierć i życie” aż do katastrofy roku 1945.
Go to article

Abstract

Władza Centralna miała duże znaczenie w międzynarodowym aspekcie niemieckiej rewolucji 1848 roku. Stworzone ramy prawne warunkowały działania i określały kroki możliwe do podjęcia. Władza Centralna przedstawiała siebie (i tak też była postrzegana) jako spadkobierczynię dawnego parlamentu, tak więc wcześniejsze zobowiązania pozostawały w mocy. W ramach tych uprawnień była stroną w negocjacjach dotyczących Szlezwika-Holsztynu, próbowała także negocjować w sprawie północnych Włoch. Podstawowe ustalenia kongresu wiedeńskiego (z wyjątkiem modyfikacji np. Belgii) nadal stanowiły ramy prawne dla wszelkich międzynarodowych działań. Podczas gdy ideologia nacjonalistyczna dała początek konfliktowi zbrojnemu w wypadku Szlezwika-Holsztynu, zastosowanie pewnych rozwiązań prawnych zapobiegło podobnej sytuacji w Limburgu. Ciągłość prawna miała znaczenie również w wewnętrznych sprawach Niemiec. Fakt istnienia Władzy Centralnej po zakończeniu rewolucji gwarantował istnienie grup stworzonych przez Związek Niemiecki nawet po rozwiązaniu parlamentu oraz innych ciał państwowych.
Go to article

Abstract

Geneza Hanzy była podporządkowana ciągłemu gospodarczemu, politycznemu i technicznemu rozwojowi bardzo niejednorodnie rozwiniętych terenów nad Morzem Bałtyckim, którego jedyny element wspólny stanowiła występująca w różnych formach komunikacji umowa dotycząca ich interesów. Dwoma najważniejszymi grupami miast w tym zakresie były miasta wendyjskie i pruskie, które w związku z tym powinny się znaleźć w centrum analizy. Praca, która w większej części jest jeszcze ciągle przede mną, ma zarówno aspekt wydarzeniowo-historyczny, jak i strukturalno-historyczny. Podczas gdy z jednej strony należy zrekonstruować, za pomocą analizy komunikacji między komunami, zamiary i intencje tych miast hanzeatyckich w formie antologii najważniejszych wydarzeń z istotnego dla Hanzy okresu, tj. drugiej połowy XIV wieku, to moim drugim zadaniem jest przedstawienie za pomocą tych źródeł – ogólnego związku prusko-wendyjskiego.
Go to article

Abstract

Problem dziejów Prus/Niemiec oraz stosunków polsko-niemieckich w historiografii od pierwszych lat po zakończeniu drugiej wojny światowej stanowił ważną i długo uprzywilejowaną część odradzającej się polskiej nauki historycznej. Okrucieństwa okupacji hitlerowskiej i powojenne przekształcenia graniczne wzmacniały i aktualizowały także konflikt historiograficzny, w który szczególnie zaangażowani byli polscy niemcoznawcy. Aktywność na tym polu wymuszały także pewne zapóźnienia w przygotowaniu ujęć syntetycznych. Oddzielnej historii Prus polska nauka historyczna do 1945 roku nie przedstawiała, a historycy polscy nadal zajmowali się tymi aspektami dziejów Prus, które zbiegały się bezpośrednio z dziejami Polski. Podobnie pojęcie junkier było niemal nieobecne w polskiej historiografii, a swoją karierę w syntezach tworzonych przez polskich historyków rozpoczęło po 1945 roku, a obraz junkra ulegał w nich pewnym przemianom. Sprzyjało temu wprowadzenie do nauki historycznej elementów metodologii marksistowskiej, która na gruncie polskim doprowadziła do wydobycia na wierzch dziejów gospodarczych i społecznych, co przy rozbudzonym zainteresowaniu klasami do tej pory nieobecnymi na kartach dzieł implikowało także krytyczne badania nad junkierstwem. Ponadto historiografia Polski Ludowej obserwowała junkra jednocześnie przez soczewkę przeszłości narodowej, również na ogół negatywnie podchodząc jego roli w kontaktach polsko-niemieckich. Jednakże tak zaprezentowany obraz był raczej produktem propagandy ówczesnych władz oraz swoistym zapożyczeniem z historiografii niemieckiej, wykorzystywanym na użytek aktualnej polityki wewnętrznej i zewnętrznej. Nauka, zwłaszcza w ostatnich dekadach PRL, kusiła się także o oceny, które podkreślały pozytywne aspekty działalności junkierstwa, jednak do 1989 roku w portrecie tej klasy społecznej przeważały ciemne barwy.
Go to article

Abstract

Badanie w ramach projektu dotyczącego transgranicznych działań gospodarczych trzech klasztorów cysterskich: w Løgum, Doberan i Pelplinie obejmuje różne czynniki mające wpływ na działalność gospodarczą poszczególnych opactw. Charakteryzował je pewien typowy dla całego zakonu ideał gospodarki, który jednak uległ modyfikacjom spowodowanym przez indywidualne warunki. I tak, centralne znaczenie miał stosunek do każdorazowego władcy i wynikające stąd darowizny i nadania przywilejów. Również uwieńczone sukcesem założenie jednego lub większej liczby dworów miejskich lub grangii odciskało swoje piętno na gospodarce poszczególnych opactw. W związku z tym główne pytanie brzmi, w jakim stopniu i w jakim zakresie klasztory istniejące w południowej części basenu Morza Bałtyckiego odstawały w swoich działaniach gospodarczych od ideału z Cîteaux. Trzy wyżej wymienione klasztory cystersów wyznaczają obszar, który ma być zbadany, i mogą być uznane za charakterystyczne dla omawianego regionu.
Go to article

Abstract

Realizowana w latach 1939–1945 wedle założeń przedwojennych teoretyków ofensywa bombowa sprzymierzonych była istotnym wkładem w rozgromienie potęgi nazistowskich Niemiec. Szczecin, jako dogodnie położone skupisko przemysłu i port, stanowił atrakcyjny cel dla planistów z Bomber Command. W rezultacie miasto i jego mieszkańcy doświadczyli kampanii bombowej. W krótkim czasie Szczecin stał się jedną z najbardziej zniszczonych aglomeracji. Po siedemdziesięciu latach od tamtych wydarzeń nadodrzańskie miasto jest pozbawione miejsca pamięci wysiłku załóg bombowych. Jakie czynniki powodują, że pamięć o pilotach walczących nad miastem jest kłopotliwym zagadnieniem? Jak pamięć o dokonaniach tamtej generacji wpłynęłaby na jakość stosunków polsko-niemieckich?
Go to article

Abstract

Artykuł jest relacją z początkowych badań nad tematem ewolucji roli Polski w NATO w kontekście korzystania z polityki „otwartych drzwi” Sojuszu Północnoatlantyckiego zarówno w ramach akcesu do organizacji, promowania dalszego poszerzania strefy euroatlantyckiej w sąsiedztwie Polski, jak i opartej na takiej działalności próby budowania międzynarodowej pozycji kraju. Jednocześnie wskazuje na postawione postulaty badawcze oraz w sposób ogólny nakreśla źródła i metody służące ich realizacji. Artykuł ten nie rości sobie praw do wyczerpania badanego zagadnienia, ma on bowiem za zadanie wprowadzić do tematyki w sposób syntetyczny oraz wskazać na istotne, choć niezbadane dotąd pola problemowe. W niniejszym tekście przedstawione zostały ramy projektu badawczego. Zawarte są tu przyjęte do tematu założenia, tezy postawione do weryfikacji, jak również główne zakresy problemowe. Temat pracy prezentowanej w artykule łączy zagadnienia geopolityki, bezpieczeństwa międzynarodowego, dyplomacji oraz rzecznictwa interesów. Głównymi przedmiotami analizy są kwestie dotąd niezbadane, takie jak lobbing międzyrządowy oraz między rządem a organizacją międzynarodową, a także pełnienie przez Polskę funkcji beneficjenta i promotora polityki „otwartych drzwi” NATO. Do pozostałych należą: zbadanie znaczenia obszaru frontowego pomiędzy euroatlantycką a rosyjską strefą wpływów, rozwoju polityki „otwartych drzwi” Sojuszu Północnoatlantyckiego, stanowisk Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Rosji wobec otwierania Sojuszu na Wschód, szczególnie w kontekście Polski i Ukrainy. Dokonany wybór państw uzasadniony jest stopniem ich zaangażowania oraz geopolitycznymi uwarunkowaniami aktywności w procesie rozszerzania NATO.
Go to article

Abstract

Artykuł jest poświęcony metodologii badań nad granicami politycznymi w ujęciu historycznym. Biorąc za przykład granicę białorusko-litewską, która powstała w wyniku upadku ZSRR oraz poszerzenia Unii Europejskiej o część Europy Wschodniej, autorka udowadnia, że prowadzenie badań w oparciu o metodę przekazu ustnego jest konieczne do zrozumienia, w jaki sposób granica staje się częścią codziennego życia i doświadczenia ludzi. Doświadczenie ludzi związane z istnieniem granicy jest często pomijane w pracach dotyczących ustalania i znoszenia granic we współczesnym globalnym świecie. Dlatego też autorka jest żywo zainteresowana tym, jak ludzie uczą się żyć z granicami, jak wykorzystują je w swoich lokalnych działaniach i w jakim stopniu czerpią ekonomiczne korzyści z ich istnienia. Autorka przekonuje, iż wykorzystanie metody przekazu ustnego do badania zmarginalizowanego ludzkiego doświadczenia jest najlepszą drogą do odnalezienia odpowiedzi na postawione pytania.
Go to article

Abstract

Uwarunkowania rozwoju kontaktów sportowych II Rzeczypospolitej z innymi krajami w latach dwudziestych XX wieku były niezwykle trudne. Wynikały one przede wszystkim z ciężkiej sytuacji ekonomicznej odrodzonego państwa, stojącego przed koniecznością konsolidacji po zakończeniu pierwszej wojny światowej. Oficjalne polsko-duńskie kontakty w dziedzinie sportu zostały zainicjowane niezwykle późno i przebiegały w cieniu współpracy na innych płaszczyznach. Przez pierwszych dziesięć lat istnienia niepodległej Rzeczypospolitej nie odnotowano żadnych rozgrywek, zawodów ani meczów zarówno oficjalnych, jak i nieoficjalnych pomiędzy reprezentacjami obu narodów. Wyjątek stanowiły dwa spotkania piłkarzy klubu „Cracovia” z drużyną AGF Århus w 1923 roku. Przyczyny tego stanu rzeczy dopatrywać się należy w powolnym rozwoju obustronnych stosunków politycznych i gospodarczych oraz ich wpływie na kontakty w innych dziedzinach, w tym również sportu. Konsekwencją kształtujących się w latach dwudziestych powiązań polskiego i duńskiego przemysłu, handlu i rolnictwa był wzrost zainteresowania krajem partnerskim, jego kulturą, sztuką i nauką. Rozwijające się stopniowo relacje, zarówno oficjalne, jak i nieoficjalne, oddziaływały pozytywnie również na środowiska związane ze sportem. Pierwsze kontakty między polskimi i duńskimi sportowcami zainicjowano w latach trzydziestych, miały one jednak przeważnie charakter nieoficjalny. Do dyscyplin, w których najczęściej polscy i duńscy zawodnicy stawali naprzeciwko siebie, należały boks, tenis i piłka nożna. Jednak jedynie w wypadku boksu nawiązane kontakty zaowocowały szerszą współpracą między klubami, a w konsekwencji wymianą sportowców.
Go to article

Abstract

Główny naukowy akcent artykułu odnosi się do idei oświecenia w obszarze południowego Bałtyku w XVIII stuleciu. Królestwo Szwecji poprzez swój polityczny, gospodarczy i intelektualny wpływ konsekwentnie narzucało na Pomorzu Szwedzkim w okresie rodzenia się dążeń wolnościowych (niezależnościowych) swoją interpretację granic. Musimy być jednak świadomi istnienia wówczas na północnym obszarze Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego dwóch zróżnicowanych koncepcji wolności (niezależności) – jedna z nich była zakorzeniona w tradycji niemieckiej, druga zaś w szwedzkiej mentalności. W projekcie badawczym przedstawionym w artykule postawiono pytanie o różne treści tych dwóch niemal tożsamych pojęć zarówno na obszarze południowego Bałtyku, jak i na Pomorzu Szwedzkim. W ten sposób uwidoczniły się bezpośrednie i pośrednie wartości tego pojęcia i rola, jaką Pomorze Szwedzkie odgrywało na styku mentalności szwedzkiej ze środkowoeuropejską w okresie oświecenia.
Go to article

Abstract

W nowoczesnym wyobrażeniu świata, w którym żyje człowiek, mieści się także ludzkie wyobrażenie przestrzeni i ogólna geograficzna orientacja na mapach, kształtowana za pomocą środków technicznych. W artykule pokazano średniowieczne pojmowanie przestrzeni i związane z tym jej wyobrażenia. Wyszedłszy od koncepcji map poznawczych (mental maps), autor przeszedł do map fizycznych, ich wpływu na kształcenie w szkołach i związanego z tym aspektu kulturalnego dotyczącego postrzegania przestrzeni. Dalszym ważnym aspektem stało się dostarczenie geograficznej wiedzy praktycznej do rozwoju komunikacji. Litewskie sprawozdania o drogach stanowią dowód praktycznego wykorzystania i rozszerzania wyobraźni o przestrzeni w okresie średniowiecza.
Go to article

Abstract

Okres drugiej wojny światowej jest niewątpliwie jednym z najważniejszych w dziejach norweskiej floty handlowej. Norweski fracht morski dzięki swemu zaangażowaniu w morskie transporty i płynącym stąd dochodom umożliwiał działalność norweskiego rządu na emigracji, a także, wobec niewielkich sił zbrojnych Norwegii, stanowił rzeczywisty wkład w działania wojenne Norwegów. Jednakże zanim tonaż ten dostał się pod zarząd norweskich władz państwowych, należało wpierw ochronić norweską flotę handlową przed zakusami nie tylko III Rzeszy, ale i aliantów. Celem niniejszego artykułu jest przedstawienie działań norweskich dyplomatów, a także rządu norweskiego, zmierzających do wprowadzenia norweskiej floty handlowej w służbę państwa norweskiego, a następnie aliantów. Omówiono więc założenie Nortraship, największej organizacji żeglugi morskiej podczas drugiej wojny światowej, wraz z towarzyszącymi temu przesłankami, oraz wydanie, jak i okoliczności przygotowania Tymczasowego rozporządzenia ze Stuguflåten, na mocy którego rząd norweski zarekwirował rodzimy fracht morski. Zasięg chronologiczny prezentowanej pracy obejmuje okres od 9 kwietnia 1940 r., a więc od niemieckiej agresji na Danię i Norwegię, do 26 kwietnia, czyli założenia norweskiej organizacji żeglugowej Nortraship.
Go to article

Abstract

Uwagę historyków zainteresowanych dziejami Wolina szczególnie przyciąga najwcześniejszy okres w historii miasta, o którym informacje przynoszą źródła pisane, czyli od IX do XI wieku. W polskiej historiografii do upowszechnienia wiedzy o wczesnośredniowiecznym Wolinie przyczynił się szczeciński archeolog Władysław Filipowiak, który badaniom grodu nad Dziwną poświęcił już ponad 50 lat swojej pracy naukowej. Zainteresowanie tym okresem dziejów miasta jest zrozumiałe i znajduje uzasadnienie w znaczeniu, jakie miało ono wówczas w strefie Bałtyku. Ponadto wyobraźnię historyków pobudzała niewątpliwie także legenda Winety, utożsamianej z Wolinem. Wprawdzie podejmowano próby innej lokalizacji Winety, ale jak dotychczas były one mało przekonujące. Mniej uwagi poświęcono natomiast czasom schyłku świetności tego sławnego ośrodka nad Bałtykiem w XII i na początku XIII wieku. Tymczasem jest to także proces ciekawy i pełen niespodziewanych wydarzeń. Słowa kluczowe
Go to article

Abstract

Rozwój portów pomorskich w XVI i pierwszej połowie XVII w. był ograniczony przez trzy podstawowe bariery. Pierwszą z nich były trudne warunki naturalne na płaskich, piaszczystych i pozbawionych głębszych naturalnych zatok wybrzeżach pomorskich. Druga bariera wynikała ze skromnej asortymentowo i ilościowo oferty Pomorza, posiadającego niezbyt żyzne ziemie i ograniczone zasoby lasów. Trzecią barierą było odcięcie ziem pomorskich od szerszego, wielkopolsko-śląskiego zaplecza brandenburską polityką gospodarczą. Dodatkowo dość skromna masa towarowa posiadana przez Pomorzan była typowa dla innych ośrodków portowych południowego Bałtyku: Meklemburgii, Prus Królewskich, Prus Książęcych czy Inflant. Porty pomorskie, wśród których największymi były Stralsund, Szczecin i Greifswald, koncentrowały się na wymianie z basenem Morza Północnego (Holandia, Anglia, Szkocja, Norwegia, już rzadziej Francja czy Hiszpania) oraz Skandynawią (Dania, Szwecja). Wywożono głównie zboże, mąkę i żywność (chleb, słoninę, masło, ser, mięso, miód), słód, piwo, drewno w całości, deski i klepki, a także produkty leśne (popiół, potaż, dziegieć, smoła). Do tego eksportowano płótno, skóry zwierząt hodowlanych, wełnę oraz niewielkie ilości lnu i konopi. * Uniwersytet Szczeciński, Instytut Historii i Stosunków Międzynarodowych, r.gazinski@bg. szczecin.pl. 158 Radosław Gaziński Z wymienionych obszarów głównie na potrzeby Pomorzan, a w mniejszym stopniu Brandenburczyków, Wielkopolan czy Ślązaków sprowadzano sól luneburską i morską, ryby morskie, zwłaszcza śledzie, wino, sukno angielskie i holenderskie, metale (żelazo, miedź, cynę), wyroby rzemiosła zachodnioeuropejskiego oraz towary kolonialne (korzenie, cukier, owoce południowe). Samą wymianę utrudniały warunki pogodowe na Bałtyku, stąd nadal przestrzegano zimowej przerwy w żegludze, oraz dodatkowo konflikty zbrojne. W omawianym okresie największe zaburzenia w handlu morskim pomorskich portów spowodowała I wojna północna (1563–1570).
Go to article

This page uses 'cookies'. Learn more