Wyniki wyszukiwania

Filtruj wyniki

  • Czasopisma
  • Autorzy publikacji
  • Słowa kluczowe
  • Data
  • Typ

Wyniki wyszukiwania

Wyników: 941
Wyników na stronie: 25 50 75
Sortuj wg:

Abstrakt

W atmosferze zaostrzenia w zaborze pruskim w ostatnich dziesięcioleciach XIX wieku polityki germanizacyjnej, w kręgach polskiej myśli politycznej, zwłaszcza rodzącego się obozu narodowo-demokratycznego, nastąpiło nasilenie działań mających na celu intensyfikację polskich poczynań narodowych oraz krystalizację programów walki o uzyskanie postępu w rozwiązywaniu sprawy polskiej. W tym czasie nastąpił również wzrost zainteresowania Pomorzem i jego przyszłymi losami. Dostrzeżenie znaczenia walki o Pomorze oraz nieodzowność jego wejścia w skład przyszłego zjednoczonego państwa polskiego szły w parze z przyjęciem na początku XX wieku i upowszechnianiem przez obóz narodowo-demokratyczny tezy, iż główne niebezpieczeństwo zagraża narodowi polskiemu ze strony Niemiec. Wraz z odbudową Polski po pierwszej wojnie światowej oraz uzyskaniem przez nią części Pomorza jednym z czołowych zadań, jakie stanęły przed społeczeństwem polskim, było umocnienie jej gospodarczej i militarnej pozycji na Bałtyku. Działania te realizowano między innymi poprzez budowę niezależnego od Gdańska własnego portu morskiego w Gdyni oraz tworzenie Polskiej Marynarki Wojennej. Ważną rolę w upowszechnianiu problematyki pomorskiej oraz znaczenia dla Polski dostępu do morza odegrała również wielokierunkowa działalność organizacji i instytucji tzw. frontu zachodniego. Wśród nich miejsce szczególne zajmowała działalność Związku Obrony Kresów Zachodnich (od 1934 r. Polskiego Związku Zachodniego), Ligi Morskiej i Rzecznej (od 1930 r. Ligi Morskiej i Kolonialnej) oraz wielu organizacji młodzieżowych (np. ZHP, kombatanckich i paramilitarnych).
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Rok 1923 zajmuje ważne miejsce w historii Niemiec pierwszej połowy XX wieku. Kraj był w stanie głębokiego kryzysu politycznego, gospodarczego i ustrojowego, wywołanego skutkami pierwszej wojny światowej i postanowieniami traktatu wersalskiego. Stan ten nie ominął także prowincji Pomorze, gdzie na ogólnoniemieckie zjawiska nakładał się fakt, że prowincja ta stała się obszarem granicznym wobec wskrzeszonego państwa polskiego. Szczególnie prawica polityczna, skupiona głównie w Niemiecko-Narodowej Partii Ludowej (DNVP), najsilniejszej i najbardziej wpływowej partii politycznej w prowincji Pomorze, uczyniła ze swojej gazety – „Pommersche Tagespost” – ważny instrument walki z młodą Republiką Weimarską. Główne argumenty tej kampanii przeciw demokracji niemieckiej właściwie nie różniły się wiele od tych, którymi prawicowe partie polityczne uderzały w rządy republiki. Na czoło wysuwały się zarzuty o pozostawanie kanclerzy i ministrów na służbie mocarstw zachodnich, zwłaszcza znienawidzonej Francji, a także międzynarodowego kapitału i „żydowskiej międzynarodówki”. Polityka Polski wobec Niemiec miała pogłębiać konsekwencje „zbójeckiego pokoju w Wersalu”. Elementami wyróżniającymi prasę prawicy prowincji Pomorze od mediów prawicy z centralnych lub południowych części Niemiec było ulokowanie w 1923 roku przez „Pommersche Tagespost” kampanii antypolskiej w międzynarodowym kontekście. Była nim okupacja Zagłębia Ruhry przez Francję i Belgię, z jej doniosłymi konsekwencjami. Polska miała odgrywać kluczową rolę w okrążaniu Niemiec. Podsycano szok, jakim dla mas Niemców w prowincji Pomorze było powstanie II RP. Kreowano wizerunek Polski jako potencjalnego agresora wobec słabych Niemiec. Warszawa, szczególnie w tymże 1923 roku, miała demonstrować swoją siłę i wrogie zamiary na Śląsku i w Prusach Wschodnich. Polskę ukazywano jako sąsiada planującego agresję na kolejne ziemie niemieckie, korzystającego z poparcia Francji, państwa szachującego pokonane Niemcy od wschodu. Straszono wizją wspólnie działających „paryskich i warszawskich rabusiów”. Do dalszych zagrożeń płynących ze wschodu należały masy Żydów, głównie z Galicji. Osiedlali się oni w Berlinie, siali tam jakoby przestępczość i uprawiali spekulację kosztownościami. Swoistym ukoronowaniem „polskiego niebezpieczeństwa” stała się emigracja tysięcy polskich robotników sezonowych do wschodnich prowincji Niemiec, którzy nie tracili ścisłych związków z ojczyzną. Listę zaciekłych ataków na Polskę zamykał antyniemiecki kurs Warszawy wobec mniejszości niemieckiej w nowych granicach II RP. Tę antypolską politykę informacyjną i antypolską propagandę ubierano w brutalną semantykę języka walki, wykluczając Polskę z grona narodów godnych posiadać własne państwo narodowe.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Artykuł przedstawia w zarysie kształtowanie się i rozwój żeglugi na zalewach, wodach portowych i przybrzeżnych Pomorza Zachodniego w latach 1945–1957. W pierwszych latach po drugiej wojnie światowej odegrała ona poważną rolę wobec zniszczenia dróg i mostów oraz niedostatecznej komunikacji autobusowej i kolejowej tego obszaru, a drogę jej powstaniu torowały względy gospodarcze i polityczne związane z koniecznością szybkiego zasiedlenia terenów nad Zalewem Szczecińskim. Wolna konkurencja, którą w tej dziedzinie tolerował z początku resort morski, stworzyła możliwości działania samorządowi terytorialnemu i sektorowi prywatnemu. W związku z tym zilustrowano pokrótce działalność Zarządu Miejskiego w Świnoujściu, który dysponował statkiem (s/s „Piast”) kursującym na trasie Szczecin–Świnoujście, Powiatowego Wolińskiego Przedsiębiorstwa Żeglugowego „Władysław IV” (s/s „Władysław IV”), Miejskich Zakładów Komunikacyjnych w Szczecinie (s/s „Piotr”), spółek z ograniczoną odpowiedzialnością: Linia Żeglugi Rzecznej i Przybrzeżnej „Dłoń Robotnicza” w Szczecinie, Polska Żegluga Przybrzeżna na Bałtyku „Gryf” w Szczecinie oraz Polska Żegluga na Odrze – oddział szczeciński. Upaństwowienie przewozów wodnych w Polsce pod koniec lat czterdziestych XX wieku spowodowało upadek inicjatyw komunalnych i prywatnych. Na terenie Pomorza Zachodniego (do Darłowa włącznie) transportem pasażerskim i towarowym zajęło się utworzone w kwietniu 1949 roku przedsiębiorstwo państwowe Żegluga Przybrzeżna w Szczecinie, które w następnych latach przechodziło wiele reorganizacji, tracąc nawet samodzielność prawną. Powstanie 1 stycznia 1957 roku przedsiębiorstwa Żegluga Szczecińska, którego zakres działalności obejmował przewozy pasażerskie, towarowe, promowe i usługi holowania w rejonie portu szczecińskiego, Zalewu Szczecińskiego, dolnej Odry i wód przybrzeżnych – kończyło powojenny okres rozwoju żeglugi na wodach wewnętrznych i przybrzeżnych zachodniego wybrzeża Polski.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

W latach 1918–1939 pojawiły się nowe bandery – polska, gdańska, litewska, łotewska, estońska, radziecka i fińska. Największe floty miały Dania, Szwecja i ZSRR (całe państwo). Szybkiej odbudowie floty niemieckiej towarzyszył spadek tonażu niemieckiej floty bałtyckiej. Pewien spadek tonażu floty szwedzkiej i duńskiej nastąpił w drugiej połowie lat trzydziestych XX wieku. Było to jednak rekompensowane modernizacją tonażu. Modernizacja flot handlowych polegała na ulepszaniu maszyn parowych i wprowadzaniu paliwa płynnego. Największy udział nowoczesnych statków motorowych miały floty duńska, szwedzka i polska. W okresie międzywojennym rozpowszechniły się statki z ładowniami chłodzonymi, zbiornikowce, rudowęglowce, statki towarowo-pasażerskie. Flota polska wyróżniała się wysokim udziałem tonażu statków pasażerskich. Duże znaczenie dla stworzenia floty handlowej, wzrostu i jakości tonażu Estonii, Łotwy, Litwy, Polski i ZSRR, a także dla odbudowy floty niemieckiej, miała polityka gospodarcza państwa.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Obroty w portach morskich były w XIX wieku jednym z podstawowych wskaźników rozwoju gospodarki, sygnalizujących kolejne fazy cyklu koniunkturalnego. Potwierdzeniem tego stały się wahania przeładunków w porcie szczecińskim, które od czasów pierwszego ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego w 1873 roku były stałym elementem funkcjonowania portu w ramach klasycznych cykli ekonomicznych, obejmujących okresy od ośmiu do jedenastu lat. Powtarzające się cyklicznie kryzysy gospodarcze, skutkujące spadkiem obrotów portowych, osłabiały pozycję portu szczecińskiego wobec Hamburga, który cieszył się po zjednoczeniu Rzeszy w 1871 roku wszechstronną opieką władz niemieckich. W rezultacie przed pierwszą wojną światową Szczecin został zepchnięty do roli portu obsługującego zaplecze niemieckie w dorzeczu Odry.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Położenie geograficzne stwarzało naturalne warunki do uprawiania handlu morskiego przez liczne ośrodki miejskie na Pomorzu Zachodnim. W świadomości historycznej współczesnych mieszkańców Pomorza nie funkcjonuje przekonanie o bezpośrednim zaangażowaniu w handlu morskim takich miast, jak Stargard Szczeciński, Goleniów, Trzebiatów, Kamień Pomorski czy Wolin. Szukając odpowiedzi na pytanie, dlaczego niektóre miasta i osady zaprzestały pełnienia funkcji morskich, inne zaś zawężały te funkcje lub je rozwijały, nie możemy ograniczać się do analizy wyłącznie czynników ekonomicznych, chociaż miały one pomimo wszystko znaczenie decydujące. W dziejach pomorskich miast nadbałtyckich widoczny stawał się taki moment, kiedy samo w miarę dogodne położenie nadmorskie nie wystarczało do uprawiania handlu morskiego. W niektórych momentach przełomowych dla uprawiania handlu morskiego warunki naturalne trzeba było polepszać, pogłębiać tory wodne, umacniać lub budować nowe nabrzeża, wznosić nowe falochrony i uzbrajać porty w nowoczesną infrastrukturę przeładunkową, by utrzymać pozycję silnego ośrodka handlu. Nowe wyzwania pojawiały się też na zapleczu – zwłaszcza potrzeba inwestycji w nowe połączenia komunikacyjne. Przełomowym okresem dla uprawiania handlu morskiego stało się XIX stulecie.
Przejdź do artykułu

Abstrakt

Eberhard Bötticher (1554–1617), gdański kupiec i witryk w farze miejskiej (kościół NMP), znany jest historykom przede wszystkim jako autor Historisches Kirchen-Register, obszernej kroniki kościoła Mariackiego na tle dziejów miasta – od założenia świątyni aż do 1616 roku. Obecnie autograf kroniki (w zbiorach Biblioteki Gdańskiej PAN), który był wielokrotnie kopiowany w XVII i XVIII wieku, przygotowywany jest do krytycznej edycji przez zespół w składzie: Christofer Herrmann z Instytutu Historii Sztuki Uniwersytetu Gdańskiego, który był równocześnie pomysłodawcą prac nad krytycznym wydaniem Kirchen-Register; Edmund Kizik z Instytutu Historii PAN i Instytutu Historii Uniwersytetu Gdańskiego; oraz Jürgen Kloosterhuis, dyrektor Geheimes Staatsarchiv Preußischer Kulturbesitz w Berlinie-Dahlem. Prace edytorskie stały się okazją do nieco bliższego przyjrzenia się samej postaci Böttichera oraz prezentacji jego spuścizny kronikarskiej i pamiętnikarskiej. W niniejszym artykule zebrano informacje na ten samego kronikarza oraz jego znaczącego dorobku. Oprócz Historisches Kirchen-Register (ss. 547 + 24) należy wymienić związany z tym dziełem zbiór komentowanych dokumentów (Historische Declaration, Historische Erklärung – zachowane w nowszych odpisach). Materiały te mają bardzo dużą wartość dla poznania toczących się na przełomie XVI i XVII wieku sporów na tle wewnętrznego rozłamu w łonie gdańskiego protestantyzmu na zwolenników luteranizmu i kalwinizmu oraz między Radą Miejską Gdańska a biskupem włocławskim i królem o prawa patronackie do kościoła farnego. Poza zapiskami publicznymi Bötticher pozostawił po sobie również dwa tomy obszernych zapisków pamiętnikarskich – autografy przechowywane są w zbiorach Archiwum Państwowego w Gdańsku (t. 1: Memorial oder Gedenckbuch) oraz Biblioteki Gdańskiej PAN (t. 2: Der andere Theil des Eberhard Bötchers Chronica). Pierwszy tom, rozpoczęty na przełomie 1577 i 1578 roku, obejmuje lata 1516–1583 i stanowi kompilację historii Gdańska z zapiskami o pochodzeniu rodziny, dzieciństwie Böttichera, jego kawalerskiej młodości oraz początkach kupieckiej kariery zawodowej. W tomie drugim, doprowadzonym do marca 1595 roku, znajdujemy szczegółowy opis pierwszych lat małżeństwa, rozmaitych kłopotów rodzinnych (z reguły na tle toczącej się latami sprawy spadkowej siostry) oraz pierwszych kroków w działalności publicznej autora jako przedstawiciela pospólstwa, czyli Trzeciego Ordynku. Oba tomy liczą w sumie ok. 1200 stron, w tym liczne druki, odpisy innych źródeł. Doprowadzony do 1595 roku pamiętnik Eberharda Böttichera stanowi bez wątpienia, obok zapisków kronikarskich, nietuzinkowe świadectwo życia i światopoglądu zamożnego i ustosunkowanego obywatela Gdańska w burzliwej dla miasta drugiej połowie XVI wieku. Pamiętnik Böttichera doskonale uzupełnia zapiski Martina Grunewega, innego gdańszczanina żyjącego na przełomie XVI i XVII wieku. Dostarcza badaczom bezpośrednich informacji o źródłach oraz charakterze wiedzy mieszczanina, jego stosunku do bieżących wydarzeń religijnych i politycznych, i to w skali zarówno lokalnej, jak i ogólnoeuropejskiej. Sposób, w jaki autor opisał dzieje swojej rodziny, młodość, początki kariery kupieckiej oraz publicznej, z pewnością stanie się przedmiotem analitycznych studiów. Po zakończeniu prac nad edycją Historisches Kirchen-Register warto byłoby rozważyć choćby częściową edycję pamiętników Böttichera.
Przejdź do artykułu

Ta strona wykorzystuje pliki 'cookies'. Więcej informacji