Search results

Filters

  • Journals
  • Keywords
  • Date

Search results

Number of results: 4
items per page: 25 50 75
Sort by:

Abstract

Autor podjął próbę odpowiedzi na pytanie: czy i jak możliwa jest refleksja nad istnieniem? Wbrew ugruntowanej tradycją tezie, odrzuca on pogląd, zgodnie z którym Parmenidejskie pojęcie bytu ma charakter egzystencjalny. Twierdzi, że Parmenides, a za nim myśl starożytna, byt pojmuje poprzez określoność, a więc jako „coś”. Utrzymuje przy tym, że pojęcie „istnienia” na trwałe pojawiło się w myśli europejskiej dopiero w filozofii św. Tomasza z Akwinu. W proponowanym przez siebie rozumieniu autor utożsamia istnienie z mnogościąi różnorodnością prezentujących się momentów, które w porządku myślenia wyraża słówko „coś” (το ον), czyli pojęcie bytu. W przedstawionym ujęciu autor nie oddziela bytu od jego bycia. Tym samym refleksja nad bytem jest zarazem refleksją nad istnieniem.
Go to article

Abstract

The ethics of ‘theistic absolute morality’ (TAM), as any other ethical theory, must offer a definition of good, describe the connection between good and duty, and provide an effective guidance to human conduct. In the ethics of TAM we find, in my rendering of its claims, an irremediably unsuccessful definition of good, permanently loose connection between moral value and moral duty, and irreparably limited practical efficacy. It is not surprising that it has to be so, as it is a common condition of all ethical systems. The TAM ethics suffers, however, additionally from a unique conceptual trouble, but that is a story I have told elsewhere.
Go to article

Abstract

Tekst jest poświęcony osobie i działalności naukowej profesora Jerzego Pelca (autor był jego uczniem i wieloletnim współpracownikiem). Osobowość Profesora Pelca determinują następujące cechy: autokrytycyzm, systematyczność i konsekwencja w działaniu, oszczędność, radykalny racjonalizm, antykomunizm, nonkonformizm, patriotyzm (ale nie nacjonalizm czy szowinizm) i zamiłowanie do podróży. Był świadomym kontynuatorem tradycji Szkoły Lwowsko-Warszawskiej. Podobnie jak większość przedstawicieli Szkoły był zwolennikiem teoretycznego minimalizmu. Zgodnie ze jej duchem cenił on w filozofii – a ogólniej w humanistyce – precyzję języka naukowego (oraz prostotę i jasność z nim związaną), a także krytycyzm: w odniesieniu do problemów, metod i rezultatów badań. Głównym obszarem zainteresowania Profesora Pelca była semiotyka logiczna (szerzej: semiotyka teoretyczna). Opowiadał się za funkcjonalną koncepcją znaku. Interpretował znaczenie wyrażeń jako sposób ich używania. Przeciwstawiał rozumieniu poczucie rozumienia. W metodologii wprowadził pojęcie treści poznawczej pytań. Analizował koncepcję prawa naukowego i interdyscyplinarności. W ontologii próbował zidentyfikować i wyeliminować problemy pozorne. Przeprowadził analizę pojęcia przedmiotu, sposobów nieistnienia i związku przyczynowego. W estetyce usiłował zdefiniować parę „forma”- -„treść”, ideologię dzieła literackiego, temat i motyw literacki, a także metaforę. Odróżniał fikcję od fikcjonalności. Badał asertywność zdań i zagadnienie intensjonalności. W etyce opowiadał się za koncepcją spolegliwego opiekuna – a przeciw nakazowi miłości do wszystkich ludzi, uważając ten ostatni za nierealny. Postulował relatywizację moralnej wartości kłamstwa. Traktował skromność jako najwyższą cnotę. Był prawdziwym humanistą – w tym sensie, który sam poddał mistrzowskiej analizie.
Go to article

Abstract

Stanowisko Feuerbacha nazywam antropomorfizmem co do pojęcia Boga, krócej – antropomorfizmem teologicznym. Uznaję je za teorię, i akceptuję. Teza główna tej teorii głosi (w sformułowaniu semantycznym): w każdej deskrypcji „Bóg” (takiej, że jej skrótem jest nazwa „Bóg”) występują wyłącznie wyrażenia dotyczące człowieka. W języku mentalistycznym natomiast (endemicznym Feuerbachowi): nie ma w pojęciu Boga niczego, co wykraczałoby treściowo poza pojęcia dotyczące człowieka. Antropomorfizm Feuerbacha ma wersję słabą oraz wersję mocną. Słaba – pojęcie Boga ma faktycznie feuerbachowską charakterystykę. Mocna – feuerbachowska charakterystyka pojęcia Boga jest konieczna na sposób konieczności przyrodniczej. Wersje te można zespolić, korzystając z dictum znalezionego dla opisu analogicznej sytuacji – ignoramus et ignorabimus. Antropomorfizm Feuerbacha konfrontuję z najmocniejszym argumentem, jaki potrafię sobie wyobrazić – z argumentem wymierzonym w naturalizm, rezerwuar przesłanek Feuerbacha. Argument ten dozbrajam obiecującą ontologią pojęć, zaczerpniętą od Bernarda Bolzano. Pokazuję na koniec, że maszyneria ta nie pracuje, a (niefeuerbachowskie) absolutne pojęcie Boga jest (uwaga: zależność o kontrintuicyjnym przebiegu!) niekonstruowalne, bo nieskonstruowane. W tym położeniu, mając antropomorfizm teologiczny za hipotezę przyrodniczą, czekam cierpliwie (zgodnie skądinąd z postulatem Stratona) na jej obalenie.
Go to article

This page uses 'cookies'. Learn more